
Fot: Kolaż: Glavred/ president.gov.ua, Wikipedia.org
Polityczna burza wokół prezydenta Ukrainy rozlewa się na kolejne państwo Europy. Po głośnym sporze w Polsce podobny postulat pojawił się teraz w Czechach.
Część tamtejszych polityków domaga się odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Białego Lwa – najwyższego odznaczenia państwowego.
Powodem jest decyzja Kijowa o nadaniu jednej z jednostek Sił Operacji Specjalnych Ukrainy honorowego miana „Bohaterów UPA”.
Inicjatywę zgłosiła prawicowa partia Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD). Przedstawiciel ugrupowania Jindřich Rajchl zapowiedział, że jego ugrupowanie będzie zabiegać o przyjęcie przez Izbę Poselską uchwały wzywającej prezydenta Czech Petra Pavla do odebrania Zełenskiemu najwyższego odznaczenia państwowego.
– Nie możemy milczeć, gdy najwyższe czeskie odznaczenie nosi osoba, która nazywa jednostki wojskowe imieniem nazistowskich potworów – powiedział Rajchl, uzasadniając stanowisko swojej partii.
Tak samo jak w Polsce, decyzja prezydenta Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Zełenkiemu, tak u naszych południowo-zachodnich sąsiadów propozycja SPD spotkała się z ostrą krytyką części czeskiej sceny politycznej.
Posłowie ugrupowań centroprawicowych i rządowych uznali ją za próbę wywołania politycznej awantury oraz działanie wpisujące się w rosyjską narrację.
Dyskusja wokół UPA i polityki historycznej Ukrainy przestaje być wyłącznie problemem w relacjach Warszawy i Kijowa.
Fakt, że podobne postulaty pojawiają się również w Czechach pokazuje, że decyzja władz ukraińskich dotycząca upamiętniania UPA, okazała się z punktu widzenia polityki zagranicznej „strzałem w stopę”.



1 komentarz
LT
30 czerwca 2026 o 18:24Musimy wszyscy jak jeden powiedzieć im wprost.
Na takich “wartościach” i takich “bohaterach”
Nie są godni bycia narodem.