Polacy mają jednostronną wizję Ukraińskiej Powstańczej Armii, która przecież – tak jak polska Armia Krajowa walczyła o niepodległość. Powinniśmy wytłumaczyć polskim partnerom, że Ukraińcy walczyli o niepodległość własnego państwa – oświadczył w wywiadzie dla telewizji ZIK ukraiński dyplomata Wołodymyr Ohryzko, minister spraw zagranicznych Ukrainy w latach 2007 – 2009.
– Zarówno na początku naszej niepodległości, jak i teraz, nie udało się wytłumaczyć Polakom jednej prostej rzeczy: że ci, których oni nazywają “rezunami”, w rzeczywistości walczyli o ukraińską niepodległość. Polskie postrzeganie UPA jest wyłącznie jednowymiarowe, ukraińska wizja jest zupełnie inna. Dla nas UPA to ci, którzy walczyli o nasze państwo – przekonuje Ohryzko, zaznaczając, że należy zrobić wszystko, aby Polacy zrozumieli, dlaczego Ukraińcy są dumni z tych, którzy poświęcili życie dla niepodległości własnego państwa. – W naszych rozmowach z Polakami trzeba zwracać więcej uwagi właśnie na ten moment, o którym oni po prostu nie chcą słyszeć i wiedzieć – podkreśla.
Zdaniem Ohryzki, warto wznowić dialog na najwyższym szczeblu i oddzielić politykę od historii. Były szef ukraińskiego MSZ jest przekonany, że wizyta prezydenta Dudy na Ukrainie odbędzie się, ponieważ – jak twierdzi – “to nie minister określa działania prezydenta”, zaś odwołanie wizyty byłoby “bardzo poważnym krokiem wstecz”. – Należy dołożyć maksymalnych starań, aby nasi polscy koledzy zrozumieli jedną prostą rzecz: że polityka nie może opierać się na fobiach. Powinniśmy im delikatnie wytłumaczyć, jakie to może mieć negatywne skutki dla Polski – powiedział Wołodymyr Ohryzko.
Przypomnijmy: prezydent Andrzej Duda powiedział, że oczekuje od prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki i premiera Wołodymyra Hrojsmana, iż ludzie otwarcie głoszący poglądy nacjonalistyczne i antypolskie nie będą zajmowali ważnych miejsc w ukraińskiej polityce. – Tacy ludzie nie budują relacji pomiędzy naszymi krajami, oni je burzą. Więc tacy ludzie w wielkiej polityce, w polityce, która ma międzynarodowe znaczenie, nie powinni mieć od strony ukraińskiej miejsca – mówił prezydent w wywiadzie dla TV Trwam i Radia Maryja. Jak zaznaczył, “to, że są takie osoby, bo przecież wszyscy wiedzą, że są – to bardzo niedobry znak ze strony ukraińskiej wobec nas”. – O tym też trzeba głośno mówić, że na bardzo ważnych stanowiskach na Ukrainie są ludzie, którzy praktycznie otwarcie mają poglądy antypolskie. To jest coś nie do przyjęcia – podkreślił prezydent.
Wcześniej szef polskiego MSZ zapowiedział, że polska polityka wobec Ukrainy, jeśli chodzi o kwestie prawdy historycznej, będzie skorygowana. – Nie możemy się zgodzić na narrację ukraińską, że kwestie historyczne mają symetrię – zaznaczył Witold Waszczykowski. Minister poinformował, że Polska uruchamia procedury, blokujące przyjazd do Polski osobom, które zachowują skrajnie antypolskie stanowisko oraz że konsekwencje poniosą również osoby, które na poziomie administracyjnym nie dopuszczają do kontynuowania prac poszukiwawczych IPN i renowacji polskich miejsc pamięci. Minister Waszczykowski zasygnalizował, że w stosunku do jednego urzędnika ukraińskiego procedura zakazu wjazdu do Polski została już uruchomiona. Zapowiedział również, że będzie się zastanawiał, czy rekomendować polskiemu prezydentowi wizytę na Ukrainie.
W reakcji na wypowiedzi polskich polityków głos zabrała rzeczniczka ukraińskiego MSZ: – Chcielibyśmy podkreślić, że w proeuropejskiej polityce ukraińskich władz nie ma polityków o nastawieniu antypolskim. Ukraina jest strategicznym partnerem Polski i ta zasada leży u podstaw naszej polityki wobec Polski i narodu polskiego.
– Jesteśmy nastawieni na konstruktywne działania i nie mamy zamiaru stosować logiki politycznej wobec wydarzeń historycznych – powiedziała Mariana Beca agencji Interfax-Ukraina. Podkreśliła, że MSZ w Kijowie pozostaje przy stanowisku z ub. piątku, że “na Ukrainie nie ma nastrojów antypolskich”, a “spory historyczne należy rozwiązywać zgodnie z chrześcijańską zasadą “wybaczamy i prosimy o wybaczenie”, nie zaś narzucając swój punkt widzenia”. Beca poinformowała, że ukraińska dyplomacja “wzięła pod uwagę” wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, który zapowiedział m.in. ograniczenia prawa wjazdu do Polski wobec ukraińskich urzędników, którzy nie dopuszczają do kontynuowania przez stronę polską ekshumacji na Ukrainie.
Czytaj również:
Kresy24.pl/zik.ua, Interfax-Ukraina, Dzieje.pl (HHG)
