
Fot: Nasza Niwa
Rosyjska strategia walki z kryzysem paliwowym weszła na nowy, metafizyczny poziom. Skoro nie pomogły zapasy, logistyka i zwykłe zarządzanie, postanowiono sięgnąć po rozwiązanie ostateczne: Postanowiono przywieźć relikwie świętego Aleksandra Newskiego na front, aby za jego wstawiennictwem wymodlić zwycięstwo i naprawić sytuację na stacjach benzynowych.
Jak informuje kanał Telegram „Kremlin Snuffbox”, część relikwii świętego księcia Aleksandra Newskiego została wysłana na front z inicjatywy rosyjskiego ministra obrony Andrieja Bieławusowa. Misja była poważna: relikwie miały wesprzeć modlitwy o przezwyciężenie kryzysu paliwowego, szczególnie o przywrócenie dostaw paliwa na Krym.
Plan był prosty: ciężarówka, wojskowa ochrona, świętość na pokładzie i nadzieja, że niebo zajmie się tym, czym najwyraźniej nie radzi sobie administracja.
Niestety, po drodze pojawił się element, którego nie uwzględniono w planach – rzeczywistość.
Według rosyjskich źródeł ciężarówka przewożąca relikwie do jednego z ważnych obiektów w tzw. Donieckiej Republice Ludowej została zaatakowana przez kilka dronów. Sanktuarium miało zostać zniszczone, a wraz z nim misterny plan rozwiązania problemów paliwowych za pomocą modlitewnej logistyki.
W ataku zginęło trzech oficerów.
To jednak nie koniec problemów. W rosyjskim Ministerstwie Obrony pojawiła się obawa, że utrata relikwii może doprowadzić do napięć między ministrem Bieławusowem a patriarchą Cyrylem. Wygląda na to, że nawet w hierarchii cudów obowiązuje odpowiedzialność służbowa – ktoś przecież musiał zatwierdzić transport świętości w strefę działań wojennych.
Nie jest to zresztą pierwszy przypadek, gdy rosyjska armia traci duchowe wsparcie na froncie. Wcześniej podczas ostrzału miała zostać utracona część relikwii św. Matrony Moskiewskiej, również wysłana z inicjatywy ministra obrony.
Rosyjscy rozmówcy kanału przekonują jednak, że wiara pozostaje niezachwiana.
Pozostaje tylko pytanie, czy następnym razem Moskwa wyśle na front większy konwój, czy może od razu cały cudotwórczy sztab generalny.




1 komentarz
Cyryl II Durny
15 lipca 2026 o 13:41Nie po raz pierwszy krytykuję mego następcę, Cyryla III Onucę, iż tak być nie może, zróbmy coś z sobą, wykupmy karnet na siłowni, albo drążąc ziemię sprawdźmy czy piekło istnieje, zjedzmy zupę dnia, przeglądajmy się w lustrze, och…i tak rosyjskość umrze. Amen.