Minister obrony Białorusi Wiktor Chrenin oświadczył 23 sierpnia, że „nie może patrzeć w spokoju” na protesty, które odbywają się obok pomników i miejsc związanych z II wojną światową „pod flagami, pod którymi naziści organizowali masakry”. To o biało – czerwono – białej fladze.
Przemawiając pod Stellą Mińsk miasto bohater na wiecu poparcia dla Aleksandra Łukaszenki, minister Chrenin zagroził, że w razie zakłócenia porządku obok tych miejsc, protestującymi zajmie się już nie milicja (OMON), ale wojsko.
Warto zauważyć, że w pobliżu Stelli, 16 sierpnia pod biało-czerwono-białymi flagami narodowymi zgromadziło się ponad 200 tysięcy osób.
Chrenin nie sprecyzował o jakich flagach mówił, ale propaganda państwowa zwykle kojarzy biało-czerwono-białą flagę z nazistami – władze okupacyjne zezwoliły na używanie symboli narodowych przez kolaborantów na Białorusi.
oprac. ba na podst. belta.by/svaboda.org


