Władze obwodu kaliningradzkiego przygotowują się do hipotetycznej blokady – pisze “Niezawisimaja Gazieta”. Dlaczego to robią? „Z powodu kryzysu krymskiego i zapowiadanych przez UE sankcji”.
„Region może funkcjonować w warunkach blokady żywnościowej praktycznie bezterminowo” – twierdzi cytowany przez gazetę minister rolnictwa obwodu Kaliningradzkiego i wylicza, że bez dostaw zewnętrznych obwód zaspokaja zapotrzebowanie na mleko w 56 proc., na mięso wołowe – w 30-40 proc.; zapasy kartofli wystarczą na 100 dni, a warzyw – na miesiąc; w magazynach znajduje się 127 tys. ton zboża, co pozwoli przetrwać do kolejnych zbiorów. Obawę budzą „tylko” ewentualne przerwy w dostawach energii elektrycznej i gazu, którego wystarczy tylko na tydzień.
„Hipotetyczna blokada może sprawić, że bałtycka eksklawa Rosji znajdzie się w trudnym położeniu” – konkluduje „Niezawisimaja Gazieta”.
A my jesteśmy hipotetycznie ciekawi, kto będzie Kaliningrad blokować i co będzie potem?
Kresy24.pl
