Wezwanie miało związek z wypowiedzią prasową szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego. Reakcję ukraińskiego resortu dyplomacji wywołały słowa mninistra o stosunkach polsko-ukraińskich, jakie padły w wywiadzie dla tgodnika „W Sieci”.
W stanowisku przekazanym polskiemu ambasadorowi w Kijowie ukraiński MSZ przyjął wypowiedź ministra Waszczykowskiego “z rozczarowaniem” i zwrócił uwagę na potrzebę bardziej wyważonego stosunku polskich polityków do “wrażliwych zagadnień wspólnej historii”. W stanowisku zaznaczono, że Ukraina walcząc w Donbasie z rosyjską agresją płaci wysoką cenę za swój cywilizacyjny wybór, ale broni też Polski i innych krajów Unii Europejskiej przed rosyjskim wojskiem. Wskazano również, że w wywiadzie, jakiego udzielił polski minister, padły niewłaściwe określenia w odniesieniu do konfliktu na wschodzie Ukrainy. Za niewłaściwe, w kontekście strategicznego partnerstwa, uznano ponadto porównanie do sytuacji Grecji i Macedonii. Ze strony MSZ Ukrainy została potwierdzona gotowość do dalszego rozwoju równoprawnej i konstruktywnej współpracy z Polską w duchu wzajemnego zrozumienia i szacunku.
Przypomnijmy: w wywiadzie, o którym mowa, minister Waszczykowski wypowiadał się m.in. na temat wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce i naszej polityki bezpieczeństwa, stosunków Polski ze wschodem i relacji z Ukrainą. O tych ostatanich powiedział: “Szykujemy wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Kijowie, w zeszłym roku w Warszawie był prezydent PetroPoroszenko z połową rządu. Współpraca gospodarcza nie wygląda niestety najlepiej. A najgorzej jest oczywiście w kwestiach historycznych. Nasz przekaz jest bardzo jasny: z Banderą do Europy nie wejdziecie. Mówimy to i głośno, i cicho. Nie powtórzymy błędów z lat 90., gdy nie domknęliśmy pewnych spraw w relacjach z Niemcami oraz z Litwą. Mam tu na myśli status polskich mniejszości w tych krajach. Nauczeni tymi doświadczeniami będziemy od Ukrainy stanowczo się domagali, by wszystkie sprawy zostały wyczyszczone, zanim Kijów stanie u wrót Europy, prosząc o członkostwo. Będziemy tak stanowczy, jak stanowcza jest np. Grecja wobec Macedonii w sprawie nazwy”.
Kresy24.pl (HHG)
