Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wezwał do MSZ rosyjskiego ambasadora Aleksandra Aleksiejewa w związku ze skandalicznymi słowami lidera nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji Władimira Żyrinowskiego.
Żyrinowski ostrzegł (pisaliśmy o tym tu), że Władimir Putin podjął już decyzję o rozpoczęciu III wojny światowej i zapowiedział, że Polska i kraje bałtyckie zostaną zmiecione z powierzchni ziemi.
Oznajmił też, że wszystkie problemy wojny i pokoju, a dzisiaj są one związane z Ukrainą, będzie rozstrzygać jeden człowiek – głowa państwa rosyjskiego, a żadne plany NATO czy dyrektywy prezydenta USA Baracka Obamy nie będą miały jakiejkolwiek mocy.
Kresy24.pl


