Sąd w Kijowie wydał w poniedziałek wyrok na dwóch oficerów rosyjskiego Specnazu GRU schwytanych w Donbasie w maju ubiegłego roku przez armię ukraińską.
Aleksandra Aleksandrowa i Jewgienija Jerofiejewa uznano winnymi działalności terrorystycznej, udziału w agresywnej wojnie i spowodowania śmierci ukraińskiego żołnierza. Prokuratura żądała 15 lat więzienia, sąd orzekł 14 lat i konfiskatę mienia. Z kolei adwokat oskarżonych Oksana Sokołowska zapowiedziała apelację od wyroku.
Przypomnijmy, że obaj specnazowcy dostali się do niewoli ukraińskiej koło miejscowości Sczastje w Obwodzie Ługańskim w czasie nieudanej próby opanowania przez nich strategicznego mostu. W strzelaninie zginął ukraiński żołnierz, a trzech kolejnych zostało rannych. Ranni zostali również obaj Rosjanie.
Ich proces w Kijowie toczył się od 10 listopada 2015 r. W jego trakcie doszło do szeregu dramatycznych zdarzeń. Najpierw porwany i bestialsko zamordowany został jeden z adwokatów, a potem nieznani sprawcy spalili koktajlami Mołotowa gabinet sędziego. Na szczęście akta sprawy ocalały i proces mógł toczyć się dalej.
Cały czas trwają spekulacje o możliwości wymiany obu skazanych dziś specnazowców na więzioną w Rosji ukraińską lotniczkę Nadieżdę Sawczenko, skazaną na 22 lata więzienia za rzekomy udział w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy.
Ostatecznie nadal nie wiadomo jednak kto i na kogo zostanie wymieniony, gdyż w zamian za Sawczenko Rosja zażądała sześciu swoich obywateli odbywających wyroki na Ukrainie, a z kolei Kijów domaga się uwolnienia jeszcze czterech innych ukraińskich działaczy skazanych w Rosji, w tym m.in. reżysera Olega Siencowa.
Kresy24.pl
