Od 12 godzin nie ustają walki w rejonie Szyrokino – najbardziej wysuniętego na wschód przyczółka armii ukraińskiej pod Mariupolem – podaje Obozrevatel.
Obie strony prowadzą intensywny ostrzał pozycji wroga, głównie z broni ręcznej. Zdarza się jednak, że do akcji wkraczają czołgi separatystów, które ostrzeliwują pozycje ukraińskich batalionów ochotniczych “Donbas” i “Azow”. Ogień – choć intensywny – jest jednak mało celny – dotychczas po stronie ukraińskiej nie ma strat.
Poniedziałkowa przerwa w walkach okazała się więc bardzo krótka. Wcześniej – w nocy z niedzieli na poniedziałek – bój trwał bez przerwy 6 godzin, separatyści strzelali z dział kalibru 120 milimetrów, które zgodnie z warunkami rozejmu powinny zostać wycofane z linii frontu.
W tamtym starciu lekko rannych zostało dwóch żołnierzy batalionu “Donbas”. Strona ukraińska twierdzi, że atakujący przeciwnik poniósł znacznie większe straty. W międzyczasie Ukraińcy ściągnęli w rejon Szyrokino dodatkowe siły i zaczęli stopniowo zastępować wyczerpanych żołnierzy na pierwszej linii nowymi oddziałami.
Półtoragodzinny bój toczył się również we wtorek rano w rejonie miejscowości Zołotoje w Obwodzie Ługańskim, gdzie separatyści próbowali przerwać linię frontu. Zostali jednak odparci.
Kresy24.pl


