Lider koncesjonowanej przez Kreml szowinistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji, Władimir Żyrinowski, zmarł w moskiewskim szpitalu. Informację potwierdziła oficjalnie jego partia oraz Duma. Żyrinowski tuż przed inwazją rosyjską na Ukrainę trafił w stanie ciężki do szpitala pod respirator po zakażeniu koronawirusem.
Jak sam mówił, zaszczepił się osiem razy na koronawirusa, bo się “zaangażował”.
Informacje o jego śmierci w ostatnich tygodniach pojawiały się kilka razy, ale ani razu nie zostały oficjalnie potwierdzone. Tym razem jest inaczej.
– Skala jego osobowości jest taka, że bez niego trudno wyobrazić się historię rozwoju politycznego systemu nowoczesnej Rosji – powiedział przewodniczący Dumy Wiaczesław Wołodin składając pośmiertny hołd Żyrinowskiemu.
Żyrinowski często straszył wiele krajów atakiem, także użyciem broni nuklearnej. Zapowiadał inwazję Rosji na Ukrainę.
W grudniu oświadczył: – O czwartej rano, 22 lutego poczujecie to. Chciałbym, by 2022 rok był pokojowy. Nie będzie pokojowy. Będzie to rok, w którym Rosja w końcu stanie się znowu wielka i każdy będzie musiał się zamknąć i szanować nasz kraj.
Z drugiej strony, również w grudniu Żyrinowski mówił, że inwazja rozpocznie się w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia.
– Trzeba tylko wskoczyć w noc z 31 grudnia na 1 stycznia. Godziny o 4 rano, o 5 rano. Wszystko jest już pijane. Nie musisz ich wszystkich bombardować! Ale selektywnie – ktoś musi ich ukarać, ktoś musi ich przestraszyć”- powiedział Żyrinowski w reżimowej telewizji.
Jeszcze wcześniej mówił, że wspólne ćwiczenia państw NATO i Ukrainy świadczą o zbliżającej się „prawdziwej wojnie”.
Jednakże Żyrinowski zapowiadał śmierć i zniszczenie wielu krajom przez całą swoją karierę. Od krajów b. ZSRS przez Turcję, Polskę, po USA. Trudno więc orzec czy rzeczywiście wiedział o przygotowywaniu inwazji na Ukrainę, czy też po prostu akurat trafił ze swoimi fantazjami.
Oprac. MaH, reuters.com, ft.com





Dodaj swój komentarz