Jeden z byłych przywódców “armii Noworosji”, który wraz z Igorem Girkinem walczył w Donbasie o “wartości rosyjskiego świata”, postanowił pojechać na Ukrainę… po emeryturę.
Został zatrzymany natychmiast po przekroczaniu granicy. Na Ukrainie grozi mu sąd i wysoki wyrok za terroryzm. Do desperackiego kroku miała go doprowadzić nędza, jakiej doświadczył w swojej drugiej ojczyźnie – Rosji. Jak się okazuje, ta “podziękowała” mu po swojemu: nie chciała wydać nawet zgody na pobyt czasowy.
Jeśli uwzględnić, jaką rolę odegrał na wschodzie Ukrainy Igor Girkin (Striełkow), którego “podpułkownik Batia” (tak nazywny jest w załączonym wideo) był zastępcą, rosyjski prezent z pewnością spodobał się Ukraińcom… Czytaj również: “Jakie republiki? Nie ma republik! Zrobiliśmy w Donbasie chlew i bardak!”.
https://www.youtube.com/watch?v=u7vJaR7EwYc



