
Weteran “specjalnej operacji wojskowej” Aleksandr Łunin nagrał na Instagramie ostrzeżenie wojskowych pod adresem Władimira Putina, które wstrząsnęło rosyjskim Internetem. Przez pierwsze 7 godzin obejrzało je aż 4,5 miliona osób i jest to obecnie najczęściej udostępniany film w Rosji.
Łunin żąda spotkania z Putinem, gdyż chce mu opowiedzieć jaka naprawdę jest sytuacja wojsk rosyjskich na froncie na Ukrainie. W przeciwnym razie grozi buntem wojskowym i ostrzega, że armia wystąpi przeciw Kremlowi.
“Przyjechali do mnie przedstawiciele narodu. Spotkali się też ze mną wysocy rangą przedstawiciele Ministerstwa Obrony i struktur siłowych. To oni przekazali mi ten apel. Chcę by moje spotkanie z Władimirem Putinem było transmitowane na żywo, bo chcę opowiedzieć całą prawdę o tym, co się teraz dzieje w kraju” – wzywa rosyjski weteran.
“Dziś dziesiątki, setki, tysiące naszych żołnierzy siedzą w lochach i dołach. Siedzą, gniją, są poddawani torturom i przemocy przez nasze Gestapo. Dowódcy karzą ich za to, że odmówili wykonania tępych, samobójczych rozkazów. Lub za to, że nie chcieli oddać swoich pieniędzy. Na koniec ich wyzerowują (zabijają) i klasyfikują jako zaginionych bez wieści” – ujawnia wojskowy.
“Władimirze Władimirowiczu, zaproś mnie do swojego biura. Jeśli tego nie zrobisz, konsekwencje będą bardzo poważne. Jeśli wkrótce nie przybędę na Kreml i nie przemówię na żywo stojąc obok pana, armia zwróci swoją broń przeciwko Kremlowi” – grozi Łunin.
Masowa reakcja w Rosji na ten film wskazuje, że były żołnierz trafił w czuły punkt. Wracający weterani to coraz większe zagrożenie dla władzy. Część ekspertów sądzi, że to właśnie obawa przed powrotem z frontu miliona takich ludzi i strach przed oskarżeniem o spowodowanie bezsensownej śmierci setek tysięcy ludzi to główny powód, dla którego Putina nadal nie chce zakończyć wojny.



Dodaj swój komentarz