Mustafa Dżemilew nie wyklucza zaangażowania Rosji w krwawy zamach w Paryżu. “Nie ma jeszcze pewności czyja ręka stoi za tymi wydarzeniami. Jestem w tej chwili w Stambule i omawiamy tę kwestię” – mówi pełnomocnik prezydenta Poroszenki ds. narodu krymsko-tatarskiego, deputowany Rady Najwyższej Ukrainy.
W wypowiedzi dla portalu depo.ua legendarny lider krymskich Tatarów stwierdza, że zamach mógł być dziełem Państwa Islamskiego, ale sterowanym z Moskwy i skutecznie – jak się okazuje – skierowanym, w ostatecznym rozrachunku przeciwko islamowi.
Faktów to potwierdzających na razie nie ma, jednak analitycy podkreślają, że Rosja jest zainteresowana przekierunkowaniem polityki zagranicznej Francji z działań przeciwko rosyjskiej agresji na Ukrainie na działania antyislamskie oraz, co bardzo prawdopodobne, na rozłam w Unii Europejskiej – powiedział Dżemilew w rozmowie z ukraińskim portalem.
Kresy24.pl/dep.ua
