„…Czasem nawet człowiek nieśmiały, zapędzony do narożnika, może pociągnąć za spust. Oto czym może się zakończyć ta histeria, ten wasz obskurantyzm” – usłyszał polski dziennikarz podczas konferencji prasowej „Nocnych wilków” w Brześciu.
Proputinowska „sfora” zorganizowała dziś w konsulacie Rosji w Brześciu konferencję prasową. Przed jej rozpoczęciem ich lider Załdostanow ps. „Chirurg” odczytał przesłanie od rosyjskich weteranów z obwodów orłowskiego i tulskiego do ich europejskich kolegów.
Obiecał, że za dwa dni przesłanie zostanie odczytane w miejscach, w których miało być odczytane – zgodnie z zaplanowaną trasą.
W ten sposób „Chirurg” zapewnił dziennikarzy, że rajd „Nocnych wilków” po Europie odbędzie się i dodał, że ci motocykliści, którzy nie dostali zgody na wjazd do Polski, nie pojadą dalej.
„Za dwa dni zobaczycie stamtąd reportaż” – powiedział Załdostanow.
Organizator wyjazdu rosyjskich bajkerów Andriej Bobrowskij potwierdził, że na polskiej granicy wizę anulowano tylko jemu.
„Pozostali mają ograniczony wjazd do Polski” – powiedział Bobrowskij.
„Jedzie 20 osób, zupełnie otwartych, bez broni, ze szlachetną misją. Jedziemy na groby, na cmentarze. Spotykają nas podobnie myślący. Ale tu zaczynają urządzać spektakle, przychodzą ludzie z bronią, zaczynaja przeszukania, wchodzą nam w bieliznę, to tanie przedstawienie, nie mogę inaczej tego nazwać. Jest upokarzające, ale szczególnie da tych, którzy ten spektakl wyreżyserowali, – powiedział Załdostanow.
– Potem mówią nam jeszcze o Zwiazkiu Radzieckim, straszą nas historiami totalitarnej przeszłości. Otarliśmy się o twarz demokracji, ale to nie twarz, to grymas” – dodał.
Z kolei Bobrowskij zapewnił, że tak wspaniałe przyjęcie rosyjskich motocyklistów na Białorusi, to osobista inicjatywa prezydenta.
„Za to wielkie dzięki Aleksandrowi Łukaszence, – powiedział Załdostanow. – Cała ta sytuacja, cała informacyjno- propagandowa demokratyczna machina uderzyła w nas”.
Lider „Nocnych wilków” powiedział, że cały czas jest w kontakcie ze swoimi polskimi kolegami. Według niego, nie byli oni w stanie odwiedzić cmentarza wojskowego we Wrocawiu, ponieważ zostali „otoczeni przez wojsko”.
Obecny na konferencji dziennikarz TVN, który poprosił o podanie szczegółów usłyszał: „Wy z tą waszą rusofobią to się doigracie”.
Kresy24.pl
