Za pośrednictwem łącza wideo rozpoczęło się w poniedziałek w Kijowie przesłuchanie Wiktora Janukowycza w procesie b. funkcjonariuszy Berkutu oskarżonych o śmierć uczestników pokojowych protestów na Majdanie Niepodległości w lutym 2014 roku. Prokurator generalny Jurij Łucenko poinformował byłego prezydenta Ukrainy, że jest podejrzany o zdradę państwa.
Łucenko zarzucił zeznającemu z rosyjskiego sądu w Rostowie Janukowyczowi, że współpracował z władzami Rosji na rzecz zmiany granic państwowych Ukrainy oraz że jest podejrzany o doprowadzenie do rozpoczęcia zbrojnej agresji Rosji wobec Ukrainy.
W związku z tym, że Janukowycz faktycznie ukrywa się przed ukraińskim wymiarem sprawiedliwości, zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zostało przesłane na wszystkie znane adresy, pod którymi może się on znajdować – poinformował Łucenko. Przedstawiciele prokuratury wojskowej Ukrainy wręczyli je także obecnemu w sądzie w Kijowie podczas przesłuchania obrońcy Janukowycza. Prokurator zapowiedział, że w wkrótce podejrzenia wobec Janukowycza zostaną przekwalifikowane i staną się oskarżeniem. Wezwanie do udziału w czynnościach procesowych w dniach 5 i 9 grudnia w charakterze oskarżonego (kopia dokumentu w załączeniu) zostało już zamieszczone na stronie Prokuratury Generalnej Ukrainy.
Trwający w Kijowie proces, w którym Janukowycz wystąpił za pośrednictwem łącza wideo w charakterze świadka obrony oskarżonych, dotyczy wydarzeń na kijowskim Majdanie Niepodległości z przełomu 2013 i 2014 r. 21 listopada 2013 roku, kiedy ówczesne władze Ukrainy ogłosiły, że odkładają podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE, rozpoczęły się tam protesty zwolenników integracji europejskiej. W wyniku brutalnych działań sił bezpieczeństwa przeciwko demonstrantom pokojowe początkowo wiece przekształciły się w protesty przeciwko ekipie Janukowycza. W walkach ulicznych zginęło ponad 100 osób. W lutym 2014 roku Janukowycz zbiegł do Rosji, gdzie przebywa do dziś.
Kresy24.pl
