Prezes Ukraińskiego IPN (UIPN) Wołodymyr Wiatrowycz wysłał do prezesa IPN Jarosława Szarka list, w którym podważa ustalenia specjalistów polskich. Ich zdaniem w okolicach zdemontowanego pomnika UPA w Hruszowicach nie ma pochówków ofiar członków tej formacji.
O wynikach ekshumacji pisaliśmy m.in. tutaj. To od sprawy zdemontowania pomnika w Hruszowicach rozpoczął się kryzys w relacjach polsko-ukraińskich w kwestiach historycznych związany z zakazem ekshumacji dla polskich specjalistów na Ukrainie, nie tylko ekshumacji szczątków ofiar ukraińskich nacjonalistów, ale też polskich żołnierzy regularnych oddziałów poległych w walkach z okupantami albo ofiar komunizmu.
“Tezę o braku pochówków członków UPA uważamy za niedostatecznie ugruntowaną. Prace nad wyjaśnieniem tej kwestii powinny być kontynuowane, również poprzez dalsze rzetelne opracowanie źródeł archiwalnych” – ocenił Wiatrowycz.
“Uważamy, że zaproponowany przez polską stronę, ograniczony rozmiarem fundamentu pomnika wykop, nie odpowiada zadeklarowanym celom: badanie, przeprowadzone bezpośrednio pod fundamentem zniszczonego pomnika nie może potwierdzić czy sprostować informację o obecności pochówków członków UPA na cmentarzu komunalnym we wsi Hruszowice+, gdyż pochówki członków ukraińskiego podziemia mogą znajdować się i za granicami zaznaczonego wykopu” – napisał Wiatrowycz.
Prezes UIPN Ukrainy zwraca uwagę, że na cmentarzu w Hruszowicach do dzisiaj istnieje kilka pochówków “uczestników ukraińskiego podziemia”, których – jak napisał – istnienia polska strona wcześniej nie negowała. Podaje też przykład mogiły “członka OUN Dmytra Kiwera”, która znajduje się kilka metrów od miejsca badań. Jednak z informacji, które wcześniej uzyskała PAP w tej sprawie, polski IPN nigdy nie negował obecności tych mogił (także Strzelców Siczowych) i mówił o nich publicznie.
Oprac. MaH, polskieradio.pl
fot. ipn.gov.pl

