Na drodze w Naro-Fominsku pod Moskwą czołg Т-80 przewrócił się do góry gąsienicami.
Świadkowie mówią, że czołg jechał na lawecie, którą zarzuciło na zakręcie. Czołg spadł i przekoziołkował. Załodze nic się nie stało – bojąc się zapłonu paliwa natychmiast uciekła z maszyny.
Dlaczego załoga siedziała w czołgu w czasie transportu – trudno powiedzieć. Tymczasem rosyjskie dowództwo zapewnia, że w czasie wypadku załogi w czołgu nie było, a jego przyczyna było pękniecie opony w ciągniku.
Na zdjęciach widać, że w wyniku wypadku wieża T-80 trochę się spłaszczyła. Żeby ponownie postawić czołg na gąsienicach i załadować go na lawetę konieczne było ściągnięcie ciężkiego sprzętu. Pod Naro-Fominskiem stacjonuje Kantemirowska Dywizja Pancerna.
Zobacz wideo z tej katastrofy i z poprzedniej, kiedy czołg przekoziołkował pędząc z dużą prędkością.
Kresy24.pl


