Problemy Polaków na Litwie i wspólne polsko-litewskie projekty energetyczne i infrastrukturalne to dwie różne sprawy. Litwa nie widzi między nimi związku – oświadczył litewski minister spraw zagranicznych Linas Linkevicius.
“Nie wiążemy tych kwestii, lecz rozstrzygamy problemy mniejszości narodowych” – powiedział Linkevicius agencji BNS, komentując środowe wystąpienie w Sejmie RP szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego.
Sikorski powiedział m.in., że „rozwiązanie najbardziej palących kwestii, w tym praw mniejszości polskiej na Litwie, przyczyni się do łatwiejszej realizacji dwustronnych przedsięwzięć, w tym nowych połączeń drogowych, kolejowych oraz energetycznych”.
Linkevicius przypomniał, że specjalnie powołana rządowa grupa robocza ds. rozstrzygania problemów mniejszości narodowych zakończyła pracę i przedstawiła wioski, zgodnie z którymi na Litwie należy zalegalizować pisownię nielitewskich nazwisk w formie oryginalnej, m.in. polskiej, a także dwujęzyczne nazwy ulic w miejscowościach zwarcie zamieszkanych przez mniejszości narodowe.
Zakłada się, że projekt ustawy o mniejszościach narodowych, określający używanie języka mniejszości, trafi pod obrady Sejmu w maju, a projekt ustawy o pisowni nazwisk – jesienią.
W środę litewski minister sprawiedliwości Juozas Bernatonis poinformował też, że rząd powołał grupę roboczą, która ma przygotować projekt ustawy o pisowni nielitewskich nazwisk w litewskich paszportach.
Kresy24.pl/BNS, PAP

