Ukraińskie władze są poważnie zaniepokojone – około 2 tysiące mężczyzn podających się za “uchodźców wojennych” osiedliło się ostatnio po stronie ukraińskiej tuż za linią frontu w Obwodzie Ługańskim.
Mężczyźni w średnim wieku mają oficjalne przepustki i dokumenty, ale nie chcą – jak zwykli uchodźcy – jechać wgłąb Ukrainy tylko zajmują porzucone i na wpół rozwalone domy we wsiach tuż za linią frontu. Nie znaleziono przy nich żadnej broni, ani innych podejrzanych przedmiotów. Mieszkają sami, bez kobiet i dzieci, nie wiadomo z czego żyją.
O masowym napływie “dziwnych mężczyzn” poinformował ukraiński gubernator Obwodu Ługańskiego Gieorgij Tuka. Ukraińskie władze nie bardzo wiedzą co z nimi robić, gdyż formalnie nie ma żadnych podstaw ani do ich zatrzymania, ani do przesiedlenia na inne terytorium.
Armia ukraińska obawia się, że jest to swoisty “cichy desant” separatystów – w krytycznym momencie mężczyźni mogą sięgnąć po ukrytą gdzieś broń i dokonać dywersyjnego uderzenia na tyły armii ukraińskiej. Nie ma jednak żadnych konkretnych dowodów, że mają taki zamiar.
Kresy24.pl

