
Siedziba KGB w Mińsku. Fot: ru.wikipedia.org/Domena publiczna
Polskie i białoruskie służby wywiadowcze nawiązały kanały komunikacji. Potwierdza to pułkownik Paweł Szota, szef Agencji Wywiadu w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.
„Agencja wywiadowcza odegrała kluczową rolę w uwolnieniu Andrzeja Poczobuta. Współpraca międzynarodowa, w tym z sojusznikami, była w tym kluczowa. Wdzięczność Andrzeja Poczobuta była niezwykle cenna dla naszych oficerów. Dodałbym, że mamy teraz jasne kanały komunikacji z białoruskimi służbami specjalnymi” – powiedział, odpowiadając na pytanie o rolę wywiadu w uwolnieniu Poczobuta.
Szota podkreślił, że Warszawa utrzymuje kontakty z Mińskiem na własną rękę.
„Utrzymujemy je samodzielnie. Naszym zamiarem jest omawianie ze stroną białoruską wszystkich kwestii, które mogą przyczynić się do zwiększenia naszego bezpieczeństwa. Wyjątkowa rola wywiadu polega na tworzeniu jasnych kanałów komunikacji tam, gdzie dyplomacja jest niemożliwa lub utrudniona. Korzystając z kanału służb specjalnych, lepiej jest spotykać się z przedstawicielami reżimu Łukaszenki, omawiać kwestie i czerpać korzyści dla Polski, niż biernie obserwować, jak Rosja „pochłania” Białoruś” – zauważył.
Warto zauważyć, że Szota faktycznie potwierdził słowa szefa białoruskiego KGB Iwana Tertela. W grudniu ubiegłego roku Tertel oświadczył, że prowadzony jest dialog z Polską i wyraził przekonanie, że przyniesie on rezultaty.
Szef Agencji Wywiadu powiedział również, że kluczowym elementem dialogu z Mińskiem jest ekstradycja podejrzanego o zabójstwo polskiego żołnierza Mateusza Sitka.
„To jeden z kluczowych elementów obecnego dialogu z Mińskiem. Moim zdaniem, bez postępów w tej sprawie trudno będzie podjąć kolejne kroki w celu poprawy relacji polsko-białoruskich” – powiedział.
Niedawno polskie media poinformowały o zawieszeniu śledztwa w sprawie tego zabójstwa. W grudniu ubiegłego roku strona polska wysłała do Białorusi wniosek o ekstradycję podejrzanego, ale pozostał on bez odpowiedzi.
W wywiadzie Szota wyraził również przekonanie, że polskie służby wywiadowcze są w stanie przeciwdziałać działaniom białoruskich i rosyjskich służb specjalnych. Uważa jednak, że rosyjski wywiad jest bardziej niebezpieczny.
„Działania rosyjskiego wywiadu stanowią terroryzm państwowy. Jednak w Agencji Wywiadu nie ignorujemy zagrożeń z innych kierunków” – powiedział.
Kolejnym tematem wywiadu, który dotyczył Białorusi, była lokalizacja kompleksu Oresznik. Szota nie odpowiedział wprost na pytanie, czy kompleks rakietowy został już przeniesiony na terytorium Białorusi.
„Jestem zaniepokojony dążeniem Rosji do podporządkowania sobie białoruskich sił zbrojnych. Przykładem tego jest umowa o wspólnych gwarancjach bezpieczeństwa, która stawia Rosję w uprzywilejowanej pozycji. Fakt, że Rosja wykorzystała terytorium Białorusi na początku wojny na Ukrainie, wskazuje, że Kreml jest dominującą siłą w tym partnerstwie. Dlatego samo przygotowanie infrastruktury, dostarczanie broni dla przewoźników broni jądrowej i oświadczenia informacyjne o ich rozmieszczeniu zmuszają nas do traktowania tych kwestii bardzo poważnie” – powiedział.




Dodaj swój komentarz