
fot. Facebook.com/viktor.liashko
Rosja od czasu wyzwolenia Chersonia 11 listopada w zasadzie codziennie ostrzeliwuje cywilów i infrastrukturę cywilną tym mieście i okolicach z drugiego brzegu Dniepru. W ciągu ostatnich dni ataki jeszcze się wzmogły, najbardziej krwawe były w dzień Wigilii Bożego Narodzenia, Dzisiaj rosyjscy zwyrodnialcy ostrzelali między innymi szpital matki i dziecka.
Rosyjscy zwyrodnialcy w dzień Wigilli urządzili masakrę cywilów w Chersoniu (AKTUALIZACJA)
Ukraiński minister zdrowia Wiktor Liaszko napisał na portalu społecznościowym, że terroryści “znowu wzięli na cel życie dzieci”. Dodał, że w tym szpitalu urodziło sie w ostatnich dniach dwoje dzieci, jedno z nich dosłownie kilka minut przed tym jak uderzył rosyjski pocisk niszcząc ściany, okna i sprzęt w budynku.
Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale ze zdjęć wynika, że od tragedii było blisko, zniszczenia są bowiem poważne.
Rosja strzelała też, jak napisał, do innego szpitala matki i dziecka w Chersoniu.
“Czy terroryści wiedzieli, do czego celują? Po jedenastu miesiącach wojny mogę z pewnością powiedzieć, tak, wiedzieli. Każdego dnia nasze szpitale i szpitale i oddziały matki i dziecka są celami dla rosyjskich rakiet i ostrzałów” – dodał Liaszko.
Podkreślił, że okupanci nie mają sukcesów na polu bitwy, więc prowadzą wojnę przeciwko cywilom, także przeciwko ukraińskim noworodkom.
Generalnie, dzieci są celem raszystów w tej wojnie. Są ofiarami rosyjskich wywózek, gwałtów (nawet niemowlęta) tortur (niedawno, jak pisaliśmy, odkryto na wyzwolonych terenach w Chersoniu i obwodzie charkowskim katownie dzieci), dzieci giną też lub są ranne w nalotach i ostrzałach. Nie mówiąc o ranach psychicznych.
Na wyzwolonych terenach Ukraińcy odkryli rosyjskie katownie dzieci
Oprac. MaH, ukrinoform.net



Dodaj swój komentarz