Nie ma żadnych oznak wychodzenia gospodarki Rosji z recesji – oceniają analitycy Wyższej Szkoły Ekonomiki w Moskwie, cytowani przez rosyjską agencję Finmarket.
Według nich, w lutym 17 miesiąc z rzędu indeks koniunktury był w Rosji ujemny. Jego spadek do -1,9 proc. pokazuje, że wyjście z recesji “przesunęło się na daleką i nieokreśloną przyszłość” – napisano w raporcie ekonomistów.
Ich zdaniem, w Rosji nie ma żadnych oznak ożywienia, ani przesłanek wzrostu gospodarczego. W szczególności nic nie wskazuje na możliwość wzrostu cen ropy, której eksport stanowi główne źródło dochodów rosyjskiego budżetu. Obecnie ceny te są na poziomie o 15-20 dolarów za baryłkę niższym niż średnia w roku ubiegłym.
Niestabilny jest również popyt wewnętrzny, spadły zakupy surowców i materiałów, co mówi o tym, że producenci coraz mniej wierzą w pozytywny scenariusz gospodarczy.
Według ekspertów, najbardziej w dół ciągną rosyjską gospodarkę największe miasta – Moskwa i Petersburg, gdzie nastąpił największy spadek produkcji przemysłowej – w stolicy o 5,1 proc., a w Petersburgu aż o 7,3 proc.
Równie zła sytuacja jest w obwodach Orenburskim, Swierdłowskim, Samarskim i Czelabińskim, a więc tam, gdzie zawsze koncentrował się niegdyś sowiecki, a potem rosyjski przemysł ciężki i maszynowy.
Z powodu zapaści w budownictwie do grona outsiderów dołączył też Kraj Krasnodarski. Zdaniem rosyjskich ekspertów, jest to ekonomiczny skutek chaotycznie przygotowanych niedawnych Igrzysk Olimpijskich w Soczi.
Natomiast w gronie liderów gospodarczych są obwody Rostowski, Sachaliński, Biełgorodzki, a także Jakucja i Tatarstan. Autorzy analizy z Wyższej Szkoły Ekonomiki opierali się na oficjalnych danych Rosstatu, czyli rosyjskiego urzędu statystycznego.
Kresy24.pl


