
fot. Youtube, Wikimedia Commons CC
Po wycofaniu sie z Rosji amerykańskiego koncernu gastronomiczniego McDonald’s na miejscu po dawnych lokalach tej sieci Rosjanie właśnie otworzyli swój odpowiednik pod nazwą “Wkusno o Toczka” (“Smaczne i kropka”). Sprzedawane są w nim odpowiedniki amerykańskich fast foodów. Wcześniej, po wycofaniu się koncernu Coca-Cola, na rynek rosyjski wprowadzono napoje przypominające z wyglądu i smaku Coca-Colę, Fantę i Sprite. Wszystko to przy akompaniamencie nienawistnej wobec Ameryki propagandy w reżimowych mediach.
Po otwarciu barów “Wkusno i toczka” ustawiły się do nich kolejki chętnych na żywność podobną do amerykańskiej.
Na początek otwarto 15 lokali w miejscach po McDonaldzie, docelowo ma być ich dużo więcej. Prezes sieci Oleg Parojew powiedział, że do końca roku chce otworzyć 200 odpowiedników McDonalda w Rosji, a do końca lata 850.
Powiedział wręcz, że celem jest, by kliencie nie zauważyli różnicy między jego produktami a produktami amerykańskiego McDonald’s. Zachowane zostaną wnętrza pozostawione przez McDonald’s, zdjęte zostaną tylko wszelkie odniesienia do dawnej nazwy. We “Wkusno i Toczka” pracować też będą byli pracownicy McDonald’s.
Właścicielem firmy “Wkusno i toczka” utworzonej specjalnie po to, by kupić lokale od McDonald’s, jest były franczyzobiorca amerykańskiej sieci, Aleksander Gowor.
Rosyjski reżim chce pokazać, że Rosja świetnie sobie radzi wobec zachodnich sankcji i na wszystko ma swój odpowiednik. Z drugiej strony, rosyjska propaganda pełna i jej odbiorcy pełni są sprzeczności i tak samo tutaj, nie widzą sprzeczności między nienawiścią do Zachodu i głoszeniem budowy “russkiego miru” jako alternatywy dla Zachodu (zwłaszcza USA) a imitowaniem Zachodu.
Zaraz po tym jak McDonald’s rozpoczął proces wycofywania z Rosji (po rozpoczęciu rosyjskiej pełnoskalowej zbrodniczej inwazji na Ukrainę), głos zabrał były prezydent Rosji i wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Putina Dmitrij Miedwiediew.
„Damy sobie radę. W końcu kotlety i bułki, przy tym doskonałej jakości, produkujemy i wiemy jak. Nawiasem mówiąc mogliby to robić biznesmeni, którzy trafili pod sankcje. Żegnaj McDonald’s” – napisał na portalu społecznościowym. Stwierdził też, że trudno będzie zagranicznym firmom wrócić do Rosji.
„Bez względu na przyczyny wycofania się, zagraniczne firmy muszą zrozumieć, że powrót na nasz rynek nie będzie łatwy” – zapewnił.
Oprac. MaH, rferl.org



