Rosja planuje uzupełnić braki jabłek spowodowane majowymi przymrozkami dostawami z zaprzyjaźnionych krajów, w tym z Białorusi.
„Jeśli chodzi o jabłka, Ministerstwo Rolnictwa Rosji przewiduje, że w związku z obecnymi warunkami pogodowymi wystąpią niedobory w zbiorach owoców. Ale generalnie odbiorca końcowy nie odczuje wzrostu cen, ponieważ wszystko to zostanie zastąpione dostawami od naszych najbliższych przyjaznych sąsiadów” – Azerbejdżanu, Turcji, Armenii, Białorusi, Serbii i Naddniestrza – cytuje słowa zastępcy szefa służby „Russelchoznadzoru” Antona Karmazina agencja TASS.
Tymczasem sama Białoruś kupuje teraz jabłka od Polski. Od 1 kwietnia zniesione zostały ograniczenia w ich imporcie.
Polskie jabłka były już wcześniej objęte były sankcjami żywnościowymi przez władze w Mińsku, ale za każdym razem produkt ten był usuwany z listy obostrzeń.
Nasze owoce na rynku białoruskim są konkurencyjne, tańsze i smaczniejsze od owoców z innych krajów. Dodajmy, że białoruscy producenci jabłek wciąż nie są w stanie w pełni zaspokoić potrzeb rynku krajowego.
ba
