
Rosyjscy poborowi. Fot. www.facebook.com/DefenceIntelligenceofUkraine
Rosja ma dostatecznie materiału ludzkiego, aby prowadzić długą wojnę na wyniszczenie z Ukrainą. Powiedział o tym gen. Ołeksij Hromow, zastępca szefa Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy. Za najbardziej prawdopodobne uważa, że Kreml będzie kontynuował tajną mobilizację ludności.
„Jednocześnie, aby zapobiec protestom, przede wszystkim w gęsto zaludnionych regionach, reżim Putina unika masowej mobilizacji z regionów centralnych, przede wszystkim Moskwy i Sankt Petersburga, i daje pierwszeństwo poborowi ludzi z obszarów najbardziej depresyjnych regionów. Aby zwiększyć liczebność sił wojskowych kontraktowych powołano ponad 400 tys. osób. Jednocześnie planuje się powołanie do służby wojskowej 147 tys. osób” – powiedział.
„Jednak biorąc pod uwagę pogarszającą się sytuację społeczno-demograficzną i gospodarczą w Rosji, prowadzenie kampanii na kanałach federalnych, ludność jest już świadoma zwiększonych szans na powrót do domu w worku i nie jest skłonna do zawierania umów z rozreklamowaną tzw. drugą armią świata” – dodał.
Zaznaczył, że wojskowe urzędy rejestracji i rekrutacji Federacji Rosyjskiej dostrzegają zaległości w realizacji planów poboru na kontrakt. Według niego w ciągu trzech miesięcy w obwodzie wołgogradzkim z planowanych na rok 7800 osób powołano tylko 134, co stanowi 7% kwartalnego zapotrzebowania. W obwodzie saratowskim z 7600 powołano 270, czyli 14%.
„Kreml szuka nowych sposobów na wciągnięcie ludności w szeregi swoich sił zbrojnych w celu odrobienia strat. Określono więc zadania dla opracowania przez sądowych wykonawców mechanizmu dobrowolnego ściągania dłużników finansowych do służby wojskowej wg kontraktu, przyspieszenie rozpatrywania postępowań karnych o przestępstwa gospodarcze i zachęcanie podejrzanych do dobrowolnego zawierania umów na dalszą służbę wojskową. W tym samym celu zaproponowano przyciągnięcie cudzoziemców – Tadżyków, Uzbeków oraz przedstawicieli innych narodowości, którzy podlegają wydaleniu z Federacji Rosyjskiej i nadal czekają na deportację, zwłaszcza ci, którzy mają rodziny w Federacji Rosyjskiej” – powiedział Hromow.
Ponadto zauważył, że w Federacji Rosyjskiej i na czasowo okupowanych terytoriach Ukrainy trwa aktywne formowanie alternatywnych prywatnych kompanii wojskowych. Według szacunków w krótkim terminie takie firmy nie będą miały skali i potencjału prywatnej firmy wojskowej „Wagner”.
„Ogólnie rzecz biorąc, nie należy jednak lekceważyć zdolności mobilizacyjnych kraju agresora. Ze względu na znaczne zasoby mobilizacyjne Rosja jest w stanie w pełni wyposażyć własne siły zbrojne w personel do prowadzenia długiej wojny na wyniszczenie” – podkreślił.
Przypomnijmy, we wrześniu 2022 roku Putin zapowiedział mobilizację rezerwistów. W listopadzie publicznie ogłosił jej zakończenie.
Pomimo tych oświadczeń tajna mobilizacja w Federacji Rosyjskiej trwała nadal. Kreml już w styczniu ogłosił, że obowiązuje częściowa mobilizacja, która obejmuje nie tylko służbę wojskową, ale także działania niezbędne do realizacji zadań aparatu wojskowego.
Wiosną rosyjski obrońca praw człowieka Paweł Czikow powiedział, że co najmniej 35 regionów zaczęło aktywnie wysyłać wezwania do sądu. Ponadto rosyjscy studenci zaczęli otrzymywać wezwania sądowe na swoje konta osobiste na stronach internetowych uczelni.
Niedawno Duma Państwowa Federacji Rosyjskiej zatwierdziła szereg poprawek, zgodnie z którymi Rosjanie otrzymają wezwania do wojska nie tylko w formie papierowej, ale także elektronicznej. Teraz nie będą mogli opuścić kraju, dopóki nie staną przed komisją poborową. Ponadto mogą otrzymać zakaz rejestrowania nieruchomości i samochodów.
Opr. TB, www.youtube.com/@ctrsTVua
