
Fot. Kremlin.ru (Wikipedia), CC BY 4.0
Władimir Putin jasno dał do zrozumienia, że zupełnie nie zależy mu na pokoju. Po raz kolejny w obrzydliwych słowach zaatakował Ukrainę i jej zachodnich sojuszników.
„Prawda jest po naszej stronie. Wszystkie wyznaczone cele zostaną osiągnięte” – zapowiedział rosyjski dyktator.
Władimir Putin potwierdził, że nie interesuje go pokój, a jedynie „zwycięstwo” – przejęcie ukraińskiego terytorium. Jego słowa padły w drugą rocznicę zaanektowania czterech ukraińskich regionów, co w Rosji nazywane jest „Dniem Zjednoczenia z Rosją”.
W przemówieniu znów zaatakował Ukrainę, stwierdzając że Rosja wysłała swoje wojska po to, by chronić rosyjskojęzycznych obywateli przez „neonazistowską dyktaturą”. Według niego miała ona na celu „odcięcie ich na zawsze od Rosji”, która ma być ich „historyczną ojczyzną”.
Uderzył też w „zachodnie elity”, które mają być winne zamienienia Ukrainy „w swoją kolonię, bazę wojskową wymierzoną w Rosję”. Obecnie Rosja – mówi Putin – walczy o „bezpieczną i dostatnią przyszłość dla naszych dzieci oraz wnuków”.
swi/kyivpost.com



