Filip Warwick to brytyjski dziennikarz i fotoreporter, którego zdjęcia z brutalnej pacyfikacji pokojowej manifestacji w Mińsku z okazji Dnia Niepodległości obiegły świat. 25 marca br., relacjonując akcję został zatrzymany wraz z setkami jej uczestników przez “siły porządkowe”. Właśnie się dowiedział, że Białoruś go nie wpuści przez najbliższe trzy lata.
Brytyjski dziennikarz specjalizujący się w tematyce wschodniej przebywał na Białorusi 25 marca br. Podczas relacjonowania wydarzeń został zatrzymany w białoruskiej stolicy przez OMON. Na Placu Zwycięstwa został pochwycony przez milicję i siłą zapakowany do więźniarki. Później w materiale napisał, że został skuty kajdankami, przewieziony na komisariat, i tam pobity. Funkcjonariusze nie pozwolili mu skontaktować się z przedstawicielem placówki dyplomatycznej. Przez 6 godzin przekonywał ich, że łamią prawo, wreszcie został zwolniony.
Dzisiaj białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało ambasadę brytyjską w Mińsku, że obywatel Filip Warwick ma trzyletni zakaz wjazdu na terytorium Białorusi, – poinformowało Radio Svaboda.
Filip Warwick jest dziennikarzem radiowym i fotoreporterem. Współpracuje z anglojęzycznym radiem francuskim, Deutche Welle i innymi mediami.
Kresy24.pl

