W Rosji nie milkną gniewne pomruki po wypowiedzi szefa polskiego MSZ Grzegorza Schetyny o tym, że obóz koncentracyjny w Oświęcimiu został wyzwolony przez Ukraińców. Jak nietrudno zgadnąć, najgłośniej krzyczą komuniści, domagając się dymisji polskiego ministra.
“Im bardziej niewiarygodne kłamstwo, tym chętniej w nie uwierzą. Powiedział: Goebbels. Wykonuje: Schetyna” – z takim transparentem pojawili się przed polskim Konsulatem Generalnym w Kaliningradzie miejscowi komuniści z ich szefem – deputowanym Igorem Rewinem na czele.
Jak podaje Regnum.ru protestujący trzymali także inne transparenty: “Chwała Armii Czerwonej – wyzwolicielce więźniów Oświęcimia”, “Nie ma miejsca dla faszyzmu na Ziemi”, “G.Schetyna – proszę przestać wypaczać historię”, “Koniew – wyzwoliciel Krakowa” oraz “Polacy, przepędźcie NATO”.
Pojawiło się też jedno hasło niejasne: “Niech żyje socjalistyczna Polska!”, jedno, które w wydaniu komunistów brzmi nieco “od czapy”: “Żądamy lustracji Grzegorza Schetyny!” oraz jedno życzeniowe: “Schetyna do dymisji”.
W wygłoszonej płomiennej mowie szef komunistów potępił też Donalda Tuska za “permanentną rusofobię”, a konkretnie za to, że “jak tylko został przewodniczącym Rady Europejskiej to wysyczał, że Rosja nie jest strategicznym partnerem Unii, tylko strategicznym problemem Unii”.
Według deputowanego Rewina, “większość zwykłych Polaków normalnie odnosi się do Rosji, ale polska elita patrzy w usta Zachodowi, podskakuje i zasila swoimi bojownikami reżim Poroszenki”.
Następnie przed polskim konsulatem odczytano rozkaz Stalina z 19 stycznia 1945 roku, w którym dziękuje on wojskom Frontu Ukraińskiego za wyzwolenie Krakowa. Na zakończenie – nie wiadomo po co – uroczyście wręczono ów rozkaz Stalina pracownikowi polskiego konsulatu, który – też nie wiadomo po co – go przyjął.
Bez “antyschetynowskich” zgrzytów nie obeszły się także wtorkowe obchody wyzwolenia Auschwitz-Birkenau na terenie obozu. Jak podaje Głos Rosji, ich uczestnik – rosyjski weteran Iwan Martynuszkin powiedział dziennikarzom, że słowa polskiego ministra o wyzwoleniu mogły być prowokacją lub wyrazem ignorancji. “W naszym kręgu powiedziałbym: jest Pan łajdakiem. To, co Pan powiedział to marazm. To jest zniewaga” – oburzał się weteran Martynuszkin.
Kresy24.pl / Regnum, Głos Rosji

