Gwałtowna wymiana ognia na całej linii frontu, dziwne manewry lotnictwa rosyjskiego przy granicy z Krymem i całe stada szpiegowskich dronów nad pozycjami ukraińskimi. W obecnej chwili trudno mówić o rozejmie między walczącymi stronami. Czy Rosjanie szykują nowe uderzenie?
W ciągu ostatniej doby separatyści wznowili intensywny ostrzał z dział, moździerzy i wyrzutni Grad. Armia ukraińska odpowiada ogniem. Tylko w ciągu ostatniej nocy odnotowano łącznie 80 przypadków ostrzału – po ok. 40 przez każdą ze stron. Zginęło 4 ukraińskich żołnierzy, a 8 zostało rannych – potwierdził ukraiński sztab. O stratach separatystów nic nie wiadomo. Informują oni natomiast, że ukraińskie pociski zabiły 2 cywilów w Doniecku i zraniły 7 osób.
Najgwałtowniejsza wymiana ognia miała miejsce w rejonie donieckich dzielnic Kijowska i Kujbyszewska, w pobliżu tamtejszego lotniska, bronionego przez Ukraińców, koło miejscowości Telmanowo i Gorłowka, a także w rejonie Mariupola. Ogień z broni ręcznej praktycznie nie ustaje.
Strona ukraińska informuje o nasileniu się ruchu rosyjskich dronów szpiegowskich – latają one m.in. nad miejsowościami Dienieżnikowo, Szczerbak, Pantelejmonowka, Sczastje, Czmirowka, Glinka i nad Kramatorskiem. Oddziały ukraińskie zauważyły też nietypowe liczne przeloty rosyjskich śmigłowców bojowych wzdłuż linii granicznej z okupowanym przez Rosjan Krymem. Nie wiadomo, czy jest to tylko prowokacja, czy przygotowanie do działań ofensywnych.
Wcześniej sztab ukraiński podał, że na terytorium Ukrainy nadal walczy po stronie separatystów 7 tys. rosyjskich żołnierzy.
Aktualna mapa działań bojowych:
Kresy24.pl / korrespondent.net
