
Autor filmu, Rusłan Kulewicz z jedną z bohaterek Krystyną Miszczuk. Fot: mostmedia.io
Ukazał się film „Ostatni świadkowie Starego Grodna” o ludziach, którzy wyjechali z miasta po II wojnie światowej. Obraz był kręcony przez ekipę MOST Media przez dwa miesiące w różnych miastach Polski.
Film podzielony jest na cztery części: okres międzywojenny; 1939, wejście pierwszych sowietów; życie w Grodnie trzech bohaterek filmu w czasie okupacji niemieckiej i ich przeprowadzka do Polski. MOST Media informuje, że film „Ostatni świadkowie Starego Grodna” miał być kręcony w Grodnie, skąd pochodzą bohaterowie filmu. To się jednak nie udało.
„Wydarzenia, które miały początek w sierpniu 2020 roku na Białorusi zmusiły do opuszczenia domów wielu mieszkańców Grodna, a także autorów tego filmu.Chcieliśmy zrobić ten film w Grodnie, mieście, z którego pochodzą bohaterowie.
Nie było to jednak możliwe, ponieważ wydarzenia roku 2020 na Białorusi zmusiły wielu mieszkańców Grodna do opuszczenia swoich domów, podobnie jak nas – autorów tego filmu. Już w Polsce, chcąc kontynuować opowieść o wspomnieniach z dawnego Grodna, zaczęliśmy szukać repatriantów – osób, które opuściły miasto po zakończeniu II wojny światowej.
Wyjechali jako dzieci. Znaleźliśmy je w różnych miejscach w Polsce. Dziś są ostatnimi świadkami Grodna lat 1930-40, z którymi możemy porozmawiać. Nie chcieli opuszczać swoich domów, ale nowe władze dyktowały im warunki: Syberia lub Polska.
Zarówno dla bohaterów filmu, jak i dla nas Grodno jest miastem, z którym wiążą się nasze najlepsze wspomnienia. Zawsze była i będzie w naszych sercach.”
ba za mostmedia


