Zastanawiasz się może jak wybrać najlepsze miejsce do życia dla siebie i swoich najbliższych? Za Białorusinów pomyślała władza. Do 2030 roku z Mińska do jego miast satelickich zostanie przesiedlonych ponad sto tysięcy mieszkańców białoruskiej stolicy. Zdecydowały o tym władze, a główny architekt miejskiego komitetu wykonawczego ogłosił dziś plany podczas konferencji prasowej.
Jak informuje agencja belta.by, najbardziej znaczący przyrost populacji kosztem mieszkańców stolicy odnotuje Rudzieńsk, położony 40 km na południowy wschód od Mińska. Do 2030 roku liczba mieszkańców tego osiedla typu miejskiego zwiększy się siedmiokrotnie – z 11 500 do 81 tysięcy osób. 67 tysięcy będą stanowić przesiedleńcy z Mińska.
W dawnym Kojdanowie, przechrzczonym w 1932 roku przez sowietów na Dzierżyńsk, (stolica Polskiego Rejonu Narodowego im. Feliksa Dzierżyńskiego – autonomicznej polskiej jednostki administracyjnej) mieszka obecnie 26, 3 tys. osób, za 15 lat ich liczba może się powiększyć do 41 tys. Tylko z Mińska może zostać przesiedlonych 12 tys. osób.
W Smolewiczach do 2030 znajdzie swój nowy dom 30 tys. osób – dziś mieszka tam 15, 6 tys. Do Fanipola położonego około 28 km na południowy zachód od Mińska i około 15 km na północny wschód od Dzierżyńska planuje się przenieść ze stolicy 6 tys. osób, a do Zasławia – 6,5 tys. W każdym z tych miast za 15 lat nie może żyć do 23 tysięcy osób.
Do Łagojska władze przesiedlą 3 tys. mieszkańców Mińska, liczba mieszkańców miasta wzrośnie z 12 do 16 tys.
Kresy24.pl/euroradio.fm
