Rosyjska policja aresztowała na granicy z Finlandią trzech dezerterów z armii rosyjskiej, którzy kilka dni temu zamordowali dwie pielęgniarki i uciekli z wojskowego szpitala psychiatrycznego w Petersburgu.
Przypomnijmy, że Aleksander Tomski, Dawid Ziganszyn i Stiepan Dacenko zostali wcześniej uznani przez lekarzy za psychopatów i skierowani na przymusowe leczenie. Postanowili we trójkę uciec z Rosji, ale najpierw zamordować i obrabować pielęgniarki. Pierwszą z nich zabili kradzionymi ze szpitalnej stołówki nożami, drugą udusili, a następnie uciekli przez dziurę w płocie szpitala.
W śledztwie przyznali, że zamierzali przedostać się do Donbasu aby wstąpić w szeregi separatystów. W końcu jednak uznali, że lepszym pomysłem będzie wstąpienie do francuskiej Legii Cudzoziemskiej i dlatego próbowali uciec do Francji przez Finlandię. Wpadli w Swietogorsku przy fińskiej granicy.
Jeden z nich zeznał, że postanowili uciec ze szpitala, gdyż obawiali się postawienia przed sądem wojskowym za symulowanie choroby psychicznej. Jednak biorąc pod uwagę to co zrobili, trudno raczej uznać ich za ludzi normalnych. Wiadomo już, że zostaną oskarżeni o podwójne zabójstwo, grabież i dezercję.
Tymczasem rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa aresztowała na granicy z Donbasem jeszcze jednego zbrodniarza – recydywistę z 18-letnim “stażem” w rosyjskiej kolonii karnej. Aleksiej Panfiłow ps. “Sybirak” służył w oddziałach DNR. Zatrzymano go kiedy usiłował wwieźć do Rosji 180 sztuk amunicji.
Jego aresztowanie wywołało falę oburzenia wśród rosyjskich organizacji zajmujących się werbowaniem najemników i wspieraniem separatystów w Donbasie. Na swoich forach internetowych wzywają oni rosyjskie władze do uwolnienia tego “dzielnego bojownika”.
Kresy24.pl

