Nikt inny w ciągu ostatnich 20 lat nie zrobił dla naszych rodaków na Kresach tyle, co Michał Dworczyk. To dzięki jego determinacji udało się wprowadzić Kartę Polaka.
W środowiskach kresowych znamy go wszyscy, ale pamięć ludzka bywa zawodna, więc przypomnijmy, co Michał zrobił przez te lata dla Polaków na naszych dawnych Kresach Wschodnich. To, że bez jego pomysłu i uporu nie byłoby dziś Karty Polaka – to jasne. O tym co ta Karta znaczy dla dziesiątków tysięcy naszych rodaków najlepiej wiedzą ci, którzy ją uzyskali.
Ale to przecież także Michał przywraca dziś pamięć o kresowych Żołnierzach Wyklętych ustanawiając na naszych dawnych Kresach miejsca upamiętniające poległych tam bohaterów Armii Krajowej i innych polskich organizacji antysowieckich.
Jego Fundacja Wolność i Demokracja wspiera całą polską oświatę i szkolnictwo na Ukrainie, wydaje całą prasę mniejszości polskiej na Ukrainie i Białorusi.
Jako doradca śp. Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera z PiS Jarosława Kaczyńskiego Michał zapoczątkował po latach całkowitego zaniedbania realną politykę ówczesnego rządu Prawa i Sprawiedliwości na rzecz Polaków na Wschodzie.
Przyczynił się do powstania polskiego uniwersytetu w Wilnie i nadawania przez Prezydenta RP odznaczeń dla kombatantów AK żyjących dziś na dawnych Kresach Wschodnich.
Michał pochodzi z rodziny o patriotycznych tradycjach. Jego dziadek – rotmistrz Kazimierz Lenartowicz służył w II Korpusie Wojska Polskiego w Rosji. Jako młody porucznik dowodził 1-szym szwadronem 6 Pułku Ułanów w szarży pod Kaniowem oraz walczył w wojnie polsko – bolszewickiej.
Po kampanii 1939 r. spędził 3 lata w łagrach sowieckich, by następnie wraz z armią generała Andersa opuścić Związek Sowiecki. Zmarł na emigracji, z której z powodów politycznych nie mógł wrócić do Polski.
Drugi dziadek Michała – kpt. lekarz Marian Dworczyk był uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej. Po jej zakończeniu prowadził praktykę lekarską na Śląsku, a następnie w centralnej Polsce. Był znanym lokalnie społecznikiem angażującym się w inicjatywy patriotyczne.
Ojciec Michała – Jan Dworczyk, farmaceuta, w czasie wojny był harcerzem Szarych Szeregów ps. “Michał”. Po wojnie dużą część życia poświęcił rozwojowi turystyki pieszej i kajakowej w ramach PTTK.
Mama – z zawodu geodeta – jako członek “Solidarności” kolportowała prasę i książki ukazujące się w PRL w tzw. drugim obiegu. To właśnie ona w 1982 roku zabrała 7-letniego wtedy Michała na jego pierwszą antykomunistyczną demonstrację.
Żona Michała – Agnieszka – jest z wykształcenia nauczycielką języka francuskiego. Poznali się w harcerstwie. Przez wiele lat byli instruktorami Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Pobrali się w 2002 r., mają czwórkę dzieci – Marysię (10 l.), Zosię (8 l.), Antka (6 l.) i Janka (9 m-cy).
Dziś Michał – wieloletni działacz Prawa i Sprawiedliwości i samorządu lokalnego – kandyduje ponownie do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, z regionu wałbrzyskiego, gdzie chyba co druga rodzina ma korzenie kresowo-repatriacyjne.
Czy chcemy mieć w polskim parlamencie wiernego, autentycznego i patriotycznego obrońcę Polaków na Wschodzie i spraw środowiska kresowego w naszym kraju? Jeśli uważasz, że tak – pomóż tego dokonać swoim wyborczym głosem!
Michał Dworczyk – to nasz Kresowy kandydat do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
Kresy24.pl

