Na żądanie mera Lwowa w Warszawie zaczęto zdejmować plakaty zachęcające do wzięcia udziału w biegu z okazji Dnia Niepodległości, z mapą Polski na której Lwów widnieje jako część RP.
Andriej Sadowyj pochwalił się swoją skutecznością na swoim profili na Facebooku:
„Po naszej reakcji zdjęto już skandaliczną mapę z oficjalnej strony Biegu Niepodległości. Mam informacje od kolegów z Warszawy, że zaczęto także zdejmować podobne plakaty i banery” – napisał Sadowy.
Sadowyj otrzymał też zapewnienie od konsula Generalnego Polski Jarosława Drozda, że ta cała historia nie ma nic wspólnego z oficjalnym stanowiskiem Polski.
Sadowyj poskarżył się na Polaków prezydentowi Poroszence, który natychmiast upoważnił szefa MSZ Pawło Klimkina do „rozmowy z polskim kolegą”, aby takie nieprzyjemne incydenty już się nie powtarzały- napisał Sadowy.
Swój wpis pan mer zakończył konstatacją, że idioci bywają wszędzie.
Kresy24.pl

