Homofobiczny manifest białoruskiego MSW czy jawna prowokacja białoruskich służb?

23 maja 2018

20 maja, kierowane przez Igora Szuniewicza opublikowało na swojej stronie oświadczenie, w którym potępiło ambasadę Wielkiej Brytanii za wywieszenie na budynku przedstawicielstwa flagi w kolorach tęczy – symbolu tolerancji seksualnej. Według komentatorów, oficjalne oświadczenie szefa MSW to najbardziej homofobiczny we współczesnej Białorusi.

Tęczowa flaga pojawiła się na przedstawicielstwie dyplomatycznym Wlk. Brytanii w Mińsku 17 maja z racji Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii.  Brytyjscy dyplomaci chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na dyskryminację mniejszości seksualnych na Białorusi. Nie spodobało się to ministrowi spraw wewnętrznych RB, który stwierdził, że jest to „propagowaniem niedopuszczalnego stylu życia”.


Igor stwierdził, że istotnym problemem na Białorusi jest „przenikanie do białoruskiego społeczeństwa niewłaściwych, nienaturalnych i innych destrukcyjnych osobliwości, ideologii”. zaś nie stawia temu „innej obrony jak nasza i ”.

„Nie mamy prawa nie reagować na takie wydarzenia – tłumaczył  Szuniewicz na antenie telewizji Biełaruś 1.


Przekonywał, że wywieszenie przez Brytyjczyków flagi na gmachu ambasady, obok flag narodowej i UE, to „sprawa podlegająca naszemu ministerstwu”, wobec czego jego podwładni nie mogli obok tego przejść bezczynnie.

nie kryją braku tolerancji, i nikogo już ten fakt nie dziwi. Według rocznego raportu międzynarodowej organizacji ILGA-Europe Białoruś zajmuje 42. miejsce pośród 49 europejskich krajów pod względem homofobii. Swoje negatywne nastawienie do mniejszości seksualnych wielokrotnie wyrażał Aleksander ;

„Nie mamy mniejszości, ani seksualnych, ani narodowych” – mówił .

Przypomnijmy , do jakiego doszło w Mińsku w listopadzie 2010 roku podczas wizyty ministrów spraw zagranicznych Polski i Niemiec Radosława Sikorskiego i śp. Guido . Według informacji mediów podczas spotkania z Łukaszeszenka z wrodzoną sobie szczerością oświadczył, że nie rozumie, jak może żyć z mężczyzną. Z rozbrajającą szczerością stwierdził, że rozumie , ale wszystkich białoruskich gejów wysłałby do kołchozów. Później, po tym,  jak UE w 2012 roku po raz kolejny nałożyła wobec białoruskich urzędników,  ostro przejechał się po Europejczykach, którzy przyczynili się do tej decyzji.

– To jakaś totalna histeria, i jak widać, w awangardzie są dwa typy polityków; jeden mieszka w Warszawie (), drugi w Berlinie.  – Co do drugiego, ni to różowego, ni to „błękitnego” („gałuboj” to pejoratywne określenie homoseksualisty – red.), który tak krzyczał o dyktaturze, – słysząc to pomyślałem sobie: lepiej być dyktatorem niż gejem, – oświadczył Łukaszenka, mając na myśli ministra spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle.

„Ale ostatnio, gdy rozpoczął się normalizacji stosunków między Białorusią a UE, krytyka zgniłej Europy zniknęła z oficjalnego dyskursu. Co więcej, władze białoruskie wykazują nawet gotowość przynajmniej do zrozumienia europejskich wartości, dyskutują nawet o ich częściowej implementacji na Białorusi. Władze RB zorganizowały kilka seminariów z Europejczykami na temat zniesienia kary śmierci, pisze Walery Karbalewicz na portalu . -Przy czym jasno należy stwierdzić, że  UE nie stawia w tej kwestii żadnych żądań, niczego od oficjalnego Mińska nie oczekuje. Na Białorusi nie ma żadnych przepisów dyskryminujących osoby .  Fakt, że władze nie zezwalają na parady homoseksualne o niczym nie świadczy, wszak nie zezwalają też na akcje oponentów politycznych. Europe satysfakcjonuje fakt, że nie będzie żadnych oczywistych skandali w tej sprawie.

I oto w przededniu wielkiego forum Dialogu Mińskiego, na który przybywa wielu zachodnich ekspertów, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wydało dość homofobiczne oświadczenie z powodu wywieszenia nad ambasadą brytyjską tęczowej flagi. Komentatorzy zwracają uwagę na drobny szczegół;
„Jeśli władzom tak bardzo się to spodobało, to sytuację powinno było skomentować , bo co ma z tym wspólnego MSW?”.
Pojawiły się głosy, że manifest Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, to przeciwko zbliżeniu z UE. Tym bardziej, że nie jest to  pierwszy przypadek, gdy resort jawnie dezawuuje politykę Ministerstwa Spraw Zagranicznych w zakresie normalizacji stosunków z Zachodem.
W tym przypadku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych pozwala sobie na otwarty atak na ambasadę wiodącego państwa europejskiego, co można odczytywać jako prowokację.
I to potwierdza starą wersję, że struktury władzy sztucznie próbują zapobiec nawet słabemu i powolnemu zbliżaniu się Białorusi w kierunku Europy.
Kresy24.pl/svaboda.org/ba

 

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

2 odpowiedzi Homofobiczny manifest białoruskiego MSW czy jawna prowokacja białoruskich służb?

  1. obserwator Odpowiedz

    24 maja 2018 w 00:26

    ciekawe ile kolorowych flag angole wywiesili w swoich ambasadach na bliskim wschodzie?

  2. dfghj Odpowiedz

    24 maja 2018 w 13:46

    W tym miejscu pelna zgoda z Lukaszenka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *