14 września rano Aleksander Łukaszenka poleciał do Soczi na rozmowy z Władimirem Putinem. To pierwsze spotkanie przywódców Białorusi i Rosji po wyborach prezydenckich na Białorusi. Od tego czasu prezydenci prowadzili tylko rozmowy telefoniczne.
Rozmowy w Soczi toczyć się będą na tle masowych protestów na Białorusi, które trwają od 9 sierpnia. W niedzielę w Mińsku i w innych największych miastach odbyły się wielotysięczne marsze. Bloomberg poinformował wczoraj, że rosyjskie kierownictwo było zszokowane skalą białoruskich protestów.
W zeszłym tygodniu służba prasowa prezydenta Rosji poinformowała, że przywódcy nie planują podpisywać żadnych dokumentów.
Padła też zapowiedź, że po rozmowach z Aleksandrem Łukaszenką nie planuje się konferencji prasowej.
oprac. ba

