W swoich rozważaniach w artykule w “Kommiersancie” minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oskarżył “rusofobiczną mniejszość” o to, że wpływa na politykę Zachodu.
Według Ławrowa idea “kolektywnego Zachodu” wiąże się z zamachem na naturę człowieka. “W szkołach wielu zachodnich państw uczy się dzieci w ramach programów szkolnych, że Jezus Chrystus był biseksualistą. Próby rozsądnych polityków, by odgrodzić dzieci od agresywnej propagandy LGBT natykają się na bojowe protesty “oświeconej Europy” – napisał Ławorow. Według niego, ze strony Zachodu trwa atak na podstawy wszystkich światowych religii i genetyczny kod kluczowych cywilizacji Ziemi. “USA stał na czele otwartego państwowego mieszania się w sprawy Cerkwi” – napisał Ławrow, z pewnością nawiązując do ustanowienia autokefalii Cerkwi ukraińskiej. Zdaniem Ławrowa USA atakują prawosławie, bo jest przeszkodą na drodze wdrożenia liberalnej koncepcji “bezgranicznej samowoli”.
Według Ławrowa na politykę Zachodu coraz częściej wyznacza “agresywna rusofobiczna mniejszość”. Wspomniał w tym kontekście zablokowanie przez Polskę i kraje bałtyckie inicjatywy wspólnego szczytu UE i Rosji.
Politico: Polska i kraje bałtyckie upokorzyły Niemcy i Francję
Dalej Ławrow wypowiedział się przeciwko “mesjanizmie” NATO i UE, które arogancko odnoszą się do “innych członków wspólnoty międzynarodowej”, co sytuuje Zachód “po złej stronie historii”.
Ławrow zapewnił, że Rosja nie będzie sługą Zachodu, niezależnie od nacisków, np. sankcji.
Ławrow oskarżył Zachód o arbitralne i wybiórcze odwoływanie się do zasad i wartości Zachodu czy prawa międzynarodowego. Jego zdaniem “zachodnie “wartości”” nic z sobą nie noszą. Zasugerował, że Zachód wypełnia je dowolną treścią. Zapewnił, że Rosja nie jest zainteresowana normalizacją stosunków z Zachodem polegającą na ustępstwach ze strony Rosji.
“Rosja oskarżana jest o “agresywnę postawę” w różnych regionach W ten sposób traktują rosyjską politykę skierowaną na przeciwstawianie się ultra-radykalnym i neonazistowskim aspiracjom w swoim najbliższym sąsiedztwie, gdzie prawa Rosjan, podobnie jak innych etnicznych mniejszości, są zagrożone, a rosyjski język, edukacja i kultura są wykorzeniane. Nie podoba im się także fakt, że Moskwa stoi po stronie krajów, które stały się ofiarami gier Zachodu, zostały zaatakowane przez międzynarodowych terrorystów, i groziła im utrata ich państwowości, tak jak to było w przypadku Syrii” – napisał szef rosyjskiej dyplomacji.
Ławrow również między innymi skrytykował Zachód też za to, że określają Chiny i Rosję za zagrożenie i kraje autorytarne. Według Ławrowa są ofiarą kłamstw, bo realizują swoje interesy. Jego zdaniem NATO prowadzi ekspansję w kierunku granic Rosji.
Oprac. MaH, tvrain.ru, tass.com, kommersant.ru
fot. Wikimedia Commons, CC



