
W ciągu ostatnich 48 godzin ukraińskie Siły Systemów Bezzałogowych uderzyły w 16 rosyjskich elektrowni i podstacji energetycznych, głównie na Krymie. A od 1 lipca – łącznie w 37, także na Zaporożu, w obwodzie ługańskim i okupowanej części chersońskiego.
Poinformował o tym dowódca tej formacji, Robert Browdi ps. “Madziar”.
“Ustawiliśmy im włącznik prądu na: off. Planowo demontujemy tyły wroga na Krymie, obronę powietrzną, logistykę, system paliwowy, węzły energetyczne i łączności – to wszystko jest zupełnie zbędne. Będzie totalna izolacja, aż nastąpi całkowity exodus kolonizatorów i kolaborantów” – zapowiedział Browdi.
“Rosyjskie ‘nie mające analogii w świecie’ technologie może jakiś czas pociągną na generatorach, ale niedługo. Więc nie ma co zwlekać, tylko pakować walizki, gaz do dechy i do Rosji. Bo potem po ciemku będzie znacznie trudniej trafić do Rostowa” – doradził Rosjanom ukraiński dowódca.
Nowa seria uderzeń “Ptaków Madziara” trafiła m. in. w stacje energetyczne Zachodniokrymska, Bakczysaraj, Geniczesk, Owierianowka, Zimino, Kaczi pod Sewastopolem i szereg innych, w większość z nich już kolejny raz.
W wielu miejscowościach na okupowanym Krymie prądu nie ma od dawna, a w konsekwencji nie działają też wodociągi. Rosyjskie władze nazywają to “awariami sieci”.




Dodaj swój komentarz