Potwierdzają się informacje publikowane w BiznesAlert.pl w styczniu tego roku. Śledztwo portalu Lenta.ru pozwoliło ustalić, że liczne nieprawidłowości projektu Siła Syberii zagrażają dostawom gazu z Rosji do Chin. Nowa odsłona projektu Siła Syberii 2 może być próbą szukania alternatywy przez Kreml – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu BiznesAlert.pl.
Gazociąg Siła Syberii ukończony z końcem 2019 roku napotkał na szereg problemów, które zagrażają trzydziestoletniemu kontraktowi na dostawy do 38 mld m sześc. gazu rocznie między Gazpromem a chińskim CNPC. To problemy geologiczne złoża potrzebnego do rozwoju eksportu przez Siłę Syberii, zaniedbania standardów i działalność kryminalna przedstawicieli rosyjskiego koncernu, a także naruszenia standardów technologicznych oraz ograniczenia substytucji importu sprzętu spoza Rosji.
Lenta.ru dotarła do dokumentu stworzonego przez Gazprom Dobycza Nojabrsk, spółki-córki Gazpromu rozwijającej wydobycie ze złoża Czajanda służącego za bazę surowcową Siły Syberii. Dokument sygnalizuje liczne nadużycia przy pracach na złożu, przykłady płatnej protekcji i inne działania, które mogą zagrozić wydobyciu. Lenta.ru dotarła do dokumentów przetargowych, które sugerują, że zlecenie na poszukiwanie gazu na złożu Czajanda były oferowane za symboliczne sumy liczone w setkach tysięcy rubli. Prawodawstwo rosyjskie wprowadzone w odpowiedzi na sankcje zachodnie uprościło zasady przetargów. Gazprom doprowadził dzięki niemu do dwudziestu tajnych transakcji związanych z pracami na Czajandzie, które nie pojawiły się w raportach firmy zobowiązanej do ujawniania wszelkich wydatków. Wydał na nie 982,4 mln rubli. Gazprom zdementował informacje Lenty o sekretnych transakcjach.
(…)
Cały tekst tutaj.
fot. Wikimedia Commons, CC


