• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl
  • 18 cze 2026
  • Gazety i Czasopisma Kresowe
    • Archiwum Dziennika Kijowskiego
    • Archiwum Gazety Polskiej Bukowiny
    • Archiwum Głosu Polonii
    • Archiwum Głosu znad Niemna
    • Archiwum Kuriera Galicyjskiego
    • Archiwum Kwartalnika Echa Polesia
    • Archiwum Kwartalnika Krynica
    • Archiwum Magazynu Polskiego
    • Archiwum Monitora Wołyńskiego
    • Archiwum Mozaiki Berdyczowskiej
    • Archiwum pisma Nasze Drogi
    • Archiwum pisma Polacy Donbasu
    • Archiwum pisma Polonia Charkowa
    • Archiwum pisma Wołanie z Wołynia
    • Archiwum Polak na Łotwie
    • Archiwum Polaka Małego
    • Archiwum Polaka w Niemczech
    • Archiwum Słowa Polskiego
    • Archiwum Słowa Życia
    • Archiwum Tęczy Żytomierszczyzny
Kresy24.pl
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Białoruś

Halo, halo, tu Baranowicze!

16 gru 2016

«W Baranowiczach nie ma żadnych monumentalnych budowli ani nawet wygodnych bruków i chodników, ale za to jest «Poznański dom galanterii» bogato zaopatrzony w wykwitną galanterię» – czytamy w reklamie modnego sklepu okresu międzywojennego. Ten cytat znakomicie opisuje Baranowicze, nazywane w międzywojniu «Polskim Chicago na Wschodzie».

 

Było to wówczas młode miasto w województwie nowogródzkim, bardzo szybko rozwijające się jako centrum handlowe i przemysłowe. 80 lat później Baranowicze pozostają miastem prawie pozbawionym pięknej architektury. Obecnie jest to 170-tysięczne miasto, w którym dominują typowe bloki z dużej bryły z poprzedniej epoki.

Napisałem «prawie», gdyż w dwudziestoleciu międzywojennym w Baranowiczach powstało kilkanaście oryginalnych budynków w stylu modernistycznym. Jednym z nim jest budynek rozgłośni Polskiego Radia, której poświęcam niniejszy artykuł. W latach 1922-1924 Polska znajdowała się już w zasięgu zagranicznych stacji radiowych, nadających regularny program, ale w myśl ustawy z 1919 r. indywidualne posiadanie odbiornika radiowego było nielegalne.

Sytuacja zmieniła się w 1924 r., kiedy to po trwających przez wiele miesięcy pracach została uchwalona ustawa radiowa. Likwidowała ona monopol państwa w tym zakresie, a także otworzyła drogę do utworzenia stacji, skierowanej do powszechnego odbioru. Jeszcze w tym samym roku rozpoczęto organizowanie pokazów radiowych, na których moż na było posłuchać zagranicznych transmisji. Rozwijał się również amatorski ruch radiowy.

Konkurs na budowę i eksploatację radiofonii w Polsce ogłoszony został w czerwcu 1924 r. Pierwszym koncesjonariuszem została mało znana wówczas spół- ka Polskie Radio, nie dysponująca jeszcze niezbędnym zapleczem technicznym. Udzielona w 1925 r. koncesja zobowiązywała Polskie Radio do wybudowania stacji nadawczej, umożliwiającej odbiór sygnału na odbiornikach detektorowych w promieniu stu kilometrów od Warszawy. We wrześniu 1926 r. Polskie Radio rozpoczęło budowę stacji na Forcie Mokotowskim.

Pierwsze testy nowego obiektu przeprowadzono już dn. 15 grudnia, a 2 stycznia 1927 r. oficjalnie zaistniał on w polskim eterze, pracując z mocą 10 kW. Długość fali nowej stacji była kilkakrotnie zmieniana – początkowo było to 1115 metrów, później 980, 1111,1 i 1420 metrów. Z czasem została zwiększona też moc – do 13 kW. Koncesja zobowiązywała też Polskie Radio do uruchomienia stacji w Krakowie, a później – wraz ze zwiększaniem liczby abonentów – w kolejnych miastach. W 1927 r. Polskie Radio planowało pokryć obszar Polski sygnałem z dwunastu stacji nadawczych – w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Katowicach, Wilnie, Lwowie, Łodzi, Lublinie, Grudziądzu, Gdyni, Równem i Wołkowysku.

Życie zweryfikowało te plany i ostatecznie zdecydowano się na Projekt budynku rozgłośni. Architekt Tadeusz Łobos Mocowanie byłego masztu rezygnację z Lublina, zastąpienie Grudziądza i Gdyni przez silną stację w Toruniu oraz zastąpienie Równego przez Łuck i Wołkowyska przez Baranowicze. Budowa rozgłośni w Baranowiczach została rozpoczęta w lipcu 1937 r. i trwała do wiosny 1939 r. Stacja mieściła się na przedmieściach miasta przy ul. Gabriela Narutowicza 72, na działce otrzymanej od magistratu. Autorem projektu został architekt z Katowic, członek Stowarzyszenia Architektów Polskich, Tadeusz Łobos.

W budynku przewidziano rozmieszczenie stacji nadawczej oraz dwóch studiów i kilkanaście pokojów redakcyjnych i technicznych. 25 kwietnia 1938 r. rozpoczę- to montaż urządzeń technicznych oraz postawiono dwa izolowane maszty o wysokości 141 i 145 metrów. Jeden z nich pracował jako maszt główny, drugi zaś jako reflektor. Zmodernizowana została również miejscowa elektrownia ponieważ stacja pobierała dwukrotnie więcej prądu niż dotychczas całe miasto. Rozgłośnia w Baranowiczach rozpoczęła stałą emisję programów 30 października 1938 r. na falach 577 m.

Sygnał radiowy był dostępny w promieniu 120 km od nadajnika, co pozwalało na pokrycie większości województwa nowogródzkiego i północnej czę- ści poleskiego, aż do granicy ze Związkiem Radzieckim. Audycje z Baranowicz słuchano w Pińsku, Lidzie, Nieświeżu, Słonimiu oraz w innych miejscowościach. Sygna- łem radiostacji w Baranowiczach był dźwięk trąbki Korpusu Ochrony Pogranicza. Główne zadania rozgłośni w Baranowiczach ściśle określono w dokumencie «Radio Polskie 1938».

Pisano w nim: «Zadaniem tej Rozgłośni jest służba nie garstce inteligencji, ale szerokim masom ludności wiejskiej woj. nowogródzkiego i poleskiego, z którymi, dzięki specjalnemu układowi programu, stara się nawiązać jak najżywszą łączność, wzbudzić jej zaufanie i zainteresowanie. Ludność ziem, które objęte są zasięgiem detektorowym Rozgłośni Baranowickiej, od wieków poddana wpływom kultury polskiej, przez pewien okres znalazła się w kręgu wpływów obcych, wrogich polskości.

Zadaniem rozgłośni jest więc zwielokrotnienie i pomnożenie tych wszystkich wpływów, które od odzyskania Niepodległości dążą w kierunku zespolenia tych ziem z całą Polską, wychowania jej mieszkańców na dobrych obywateli Państwa – pokazania im czym była Polska w przeszłości i czym jest dzisiaj jako potężne Państwo, które nie tylko jest zdolne bronić obywateli, lecz również zapewnić im opiekę w różnych dziedzinach życia. Oczywiście w programie rozgłośni nie brakuje audycji zbijających fałsze szerzone przez stacje zakordonowe. Ton tych audycji pozytywny i rzeczowy, sugestia faktów przemawia silnie do wyobraź- ni miejscowej ludności.

Muzyka, oczywiście popularna, uwzględnia przede wszystkim repertuar polski, artystyczny i ludowy, ten polski skarbiec pieśni ludowej, który na wyżyny sztuki wzniósł Mickiewicz i cała plejada naszych poetów romantycznych, a który w swojej pierwotnej formie zachował się do dziś po dworach, dworkach i chatach nowogródzkich i poleskich». W Warszawie zdawano też sobie sprawę z tego, że tereny, pokrywane przez rozgłośnię, zamieszkuje w przeważającej większości ludność wiejska, dlatego bardzo dbano, by programy były dostosowane tematycznie dla wsi i rolników. W związku z tym stacja radiowa w Baranowiczach promowała na antenie przede wszystkim regionalnych twórców, nadając programy z ich udziałem.

Wśród programów popularnością cieszyły się «Wiadomości rolnicze», w których szczegółowo omawiane były zagadnienia, dotyczące obszaru województw wschodnich, a także cykl «Nasze wioski i miasta». Warto powiedzieć kilka słów o ludziach, pracujących w rozgłośni radiowej w Baranowiczach. Pełniąc funkcje nie tylko kulturalno-oświatowe, także propagandowe, stacja ściśle współpracowała z wojskiem. Wśród pracowników było dwóch oficerów: kapitan Roman Horoszkiewicz oraz Zbigniew Cis-Bankiewicz, który był jednocześnie spikerem i dyrektorem stacji.

Roman Horoszkiewicz (1892- 1962), powstaniec śląski, w latach 1923-1925 studiował archeologię na Uniwersytecie Lwowskim, pracując równocześnie w Muzeum Dzieduszyckich. Po ukończeniu studiów podjął pracę nauczyciela historii w gimnazjum, następnie został zastępcą wojewódzkiego konserwatora zabytków w Brześciu nad Bugiem. Założył Muzeum Ziemi Pińskiej. Był publicystą, zajmującym się głównie tematyką krajoznawczą. Brał udział w Kampanii Wrześniowej.

Po zakończeniu II wojny światowej przedostał się do Katowic, gdzie się zajmował zabezpieczaniem ocalałych po wojnie zabytków na terenie całego województwa śląskiego. Zmarł w Opolu i tam jest pochowany.

Zbigniew Bankiewicz (1898-1944) podczas I wojny światowej wraz ze starszym bratem Czesławem «Skautem» Bankiewiczem wstąpił w szeregi legionowe i nosił pseudonim «Cis». W grudniu 1914 r. walczył pod Łowczówkiem (powiat tarnowski). «Prowadzi nas «Skaut», który jest jakiś nieswój, więc pytam go o przyczynę. Odpowiada, że jego brat zabity» – napisał w «Pamiętniku Legionisty» Wincenty Solek, który znał Bankiewiczów od dzieciństwa, gdy jeszcze mieszkali w Kielcach. «Cis» jednak w tej bitwie nie zginął, ale został ciężko ranny. Ta pomyłka wynikła z tego, że kolega żołnierz zabrał jego dokumenty, aby zawiadomić komendanturę o śmierci.

Włożył do kieszeni, ale sam poległ i na listę poległych wpisano Bankiewicza. Zbigniew zaś leżał nieprzytomny wśród trupów, a odzyskał świadomość po tym, jak dobrały się do niego koty, wgryzając się mu w nogi. Po wyleczeniu «Cis» wstąpił jeszcze po 1918 r. do Wojska Polskiego. Mieszkał w Wilnie, a potem został dyrektorem stacji radiowej w Baranowiczach. Chodził o lasce, bo w nogach miał kawałki szrapneli spod Łowczówka. Zmarł w 1944 r. w Warszawie, spoczywa na Powązkach. Wśród innych pracowników warto wymienić prelegenta dr. Tomaszewskiego, oraz spikerzy Marylę Konzalównę i Stefana Sojeckiego. Ten ostatni w czasie powstania warszawskiego pracował w radiu powstańczym «Błyskawica».

Obsadę techniczną stanowili: inż. Jerzy Foltański, inż. Roman Rogiński, inż. Borys Niewiadomski, inż. Teofil Terlecki oraz inż. Adam Twaróg, zamordowany w 1944 r. w obozie hitlerowskim w Kołdyczewie. 1 września 1939 r. rozpoczęła się II wojna światowa. 6 września, po wysadzeniu przez Niemców stacji w Raszynie, do Baranowicz wyjechała wraz z ekipą techniczną i grupą pracowników programowych oraz zastępca dyrektora Polskiego Radia Halina Sosnowska, aby zorganizować w oddali od linii frontu rozgłośnię Naczelnego Wodza.

Według wspomnień Józefa Jelskiego, kierownika Biura Finansowego Polskiego Radia, stacja w Baranowiczach utrzymywała wówczas łączność ze stacją Warszawa II oraz z Kwaterą Naczelnego Wodza, otrzymując komunikaty via Pińsk kablem. Od 14 września rozgłośnia baranowicka była bombardowana przez lotnictwo niemieckie.

Józef Jelski wspominał, iż stacja «dostała 158 lejów bombowych w najbliższym otoczeniu budynku, zawierającego aparaturę nadawczą, a choć bezpośrednio nie trafili w stację, od wybuchów rozregulowały się i częściowo popękały lampy nadawcze».

Po ostatnim bombardowaniu 16 września stacja zamilkła. Po sowieckiej okupacji we wrześniu 1939 r. zniszczenia naprawiono i stacja była wykorzystywana najpierw przez Sowietów, a potem przez Niemców. Po wojnie, w lutym 1945 r., na wniosek władz PRL, nadajnik ze stacji w Baranowiczach przekazano do Polski i zainstalowano go w odbudowywanej stacji w Raszynie.

Przetrwał tam aż do lipca 1949 r. Budynek radia w Baranowiczach istnieje do dziś, działa w nim obecnie miejscowa telewizja.

Dymitr ZAGACKI

Magazyn Polski NR 12 (132) GRUDZIEŃ 2016

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

K24Jacek Kurski prosi MSZ o środki na TV Biełsat i grozi zamknięciem kanału K24Młodzi Polacy z Lidy: Chcemy języka polskiego w przestrzeni publicznej! K24O czym powinni pamiętać mieszkańcy Brześcia
  • Tagi
  • Baranowicze
  • Kampania Wrześniowa
  • media
  • Pińsk
  • polskie media na Wschodzie

1 komentarz

  1. Kazimierz S
    17 grudnia 2016 o 23:24 Odpowiedz

    W Baranowiczach sowieckość bije po oczach, a polskość po nozdrzach.

Dodaj swój komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Uwaga! Komentarze naruszające prawo będą usuwane, a dane autorów - przekazywane organom ścigania.

Najnowsze wiadomości
Wojna nadchodzi! Moskwa w ogniu a propagandysta Sołowjow szaleje

Wojna nadchodzi! Moskwa w ogniu a propagandysta Sołowjow szaleje

Wakacje dzieci z Grodzieńszczyzny w Polsce? Jeśli pozwoli Łukaszenka

Wakacje dzieci z Grodzieńszczyzny w Polsce? Jeśli pozwoli Łukaszenka

Bitwa Niemeńska. Mieszkańcy zachodniej Białorusi dostali 20 lat spokojnego życia i rozwoju w granicach II RP

Bitwa Niemeńska. Mieszkańcy zachodniej Białorusi dostali 20 lat spokojnego życia i rozwoju w granicach II RP

„Jeśli Ukraina spłonie, Moskwa również”. Spektakularna eksplozja nad stolicą (WIDEO)

„Jeśli Ukraina spłonie, Moskwa również”. Spektakularna eksplozja nad stolicą (WIDEO)

Nie powiem nic więcej, ale na Krymie zaczęło się piekło!

Nie powiem nic więcej, ale na Krymie zaczęło się piekło!

Atak na autobus z białoruskimi dziećmi. Putin „dziękuje” Łukaszence za przeprosiny Zełenskiego

Atak na autobus z białoruskimi dziećmi. Putin „dziękuje” Łukaszence za przeprosiny Zełenskiego

Kresy24. Reaktywacja

Kresy24. Reaktywacja

Jak rusyfikowano nazwy ulic w Grodnie po Powstaniu Styczniowym

Jak rusyfikowano nazwy ulic w Grodnie po Powstaniu Styczniowym

Gdzie polski król polował i sowiecki kołchoźnik balował. Komu pałac, komu?

Gdzie polski król polował i sowiecki kołchoźnik balował. Komu pałac, komu?

Lobotomia kresowego mózgu. Bez niego Polska byłaby cywilizacyjnym pustkowiem

Lobotomia kresowego mózgu. Bez niego Polska byłaby cywilizacyjnym pustkowiem

Projekt finansowany ze środków MSZ
Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2018. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.  Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja