
Prezydent Polski Karol Nawrocki. Fot: Mikołaj Bujak/ KPRP
Prezydent Karol Nawrocki podczas sobotniej wizyty na Śląsku odniósł się do swojej decyzji o odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Jak podkreślił, była ona podyktowana przekroczeniem „progu bólu” polskiego społeczeństwa w sprawach dotyczących narodowych interesów oraz pamięci historycznej.
W sobotę, z okazji Narodowego Dnia Powstań Śląskich, prezydent spotkał się z mieszkańcami Grabówki w gminie Lubomia. W trakcie wystąpienia nawiązał do jednej z najbardziej komentowanych decyzji swojej prezydentury.
– To jest powaga państwa polskiego, a my wszyscy niesiemy tę odpowiedzialność. Wiemy, czym jest wojna, czym jest walka o niepodległość. Wiemy również, czym jest postsowieckie, a dziś rosyjskie zagrożenie. Ale jesteśmy dumnym narodem i mamy swój próg bólu w sprawach, które dotyczą nas i naszych sojuszników. Ten próg został przekroczony, dlatego odebrałem prezydentowi Zełenskiemu Order Orła Białego – powiedział Nawrocki.
Słowa prezydenta zostały przyjęte przez zgromadzonych mieszkańców okrzykami „Dziękujemy”.
Decyzja polskiego prezydenta wywołała zdecydowaną reakcję po stronie ukraińskiej. Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa, szef MSZ Andrij Sybiga oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar poinformowali o zrzeczeniu się przyznanych im polskich odznaczeń.
Wprawdzie decyzję Nawrockiego popiera znaczna część polskiego społeczeństwa, komentarze naszych rządzących tylko podgrzały atmosferę wokół całej sytuacji.
Ośrodek Res Futura przeanalizował komentarze opublikowane w social mediach, dotyczące odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Dane wskazują, że łączny zasięg dyskusji w ciągu doby wyniósł 120 milionów, z czego 74% komentarzy popiera decyzję prezydenta Nawrockiego, a tylko 26% komentarzy krytykuje ją.
Prezydent Nawrocki poinformował w piątek wieczorem, że wobec zgody prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych nazwy “Bohaterów UPA”, po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego, podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia Zełenskiemu.
Dziś przemawiając na Śląsku Nawrocki powiedział, że przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej będzie stanowić zagrożenie dla polskiego rolnictwa.
„Walczymy ze skutkami umowy UE z Mercosurem. Wszedłem do gry za późno, choć w tym przegrywającym trybie zrobiłem wszystko na całym świecie, aby powstrzymać złe rozwiązania dla polskich rolników. Uznaję również, że wejście Ukrainy do UE stanowi zagrożenie dla polskiego rolnictwa. Jestem Prezydentem Polski i rozumiejąc aspiracje Ukrainy, zawsze będę stał na straży sprawiedliwego traktowania polskiego rolnika, polskich produktów rolnych, również w kontekście Zielonego Ładu i rozwiązań UE” – informuje biuro prasowe Kancelarii Prezydenta.
Dodał również, że Polska ma „zbyt piękną ziemię, zbyt wspaniałą Polskę, zbyt zdolnych i utalentowanych polskich rolników, aby oddawać polskie rolnictwo ideologii lub komuś innemu”.



2 komentarzy
Kressowiak
22 czerwca 2026 o 09:43Nasz “przyjaciel i sojusznik” Żełenski, a okazuje się że również “gwarant” naszego bezpieczeństwa powiedział wczoraj ciekawa rzecz, która dużo mówi o sposobie myślenia tego ćpuna, a chyba też o stanie swiadomości ukraińskich elit, czyli kliki jego przy..pasów.
To ten cytat….
“Poza kwestiami historycznymi, które zresztą otwarcie omawiamy, istnieje także szacunek dla teraźniejszości, dla naszej armii i dla przyszłości. Bez Ukrainy nikt nie będzie w stanie obronić Polski. To po prostu niemożliwe — jeśli nie będzie Ukrainy, nie będzie już również bezpiecznej i chronionej Polski”
Prowadzi to do oczywistego wniosku, że dla Żełenskiego i ukraińskich elit, Polska jest dla nich jakimś terytorium od nich ZALEŻNYM i nie powina im (Ukrainie) “podskakiwać”, bo tylko od Ukrainy zależy czy Rosja Polski nie zajmie, albo nie zniszczy rakietami ???. Zawiera się w tej BEZCZELNOŚCI kompletne lekceważenie polskich sił zbrojnych, sojuszu NATO, gwarancji USA. Jest w tym myśleniu ukraińskim, silny pierwiastek sowieckiej myśli imperialnej i dążenie do podporzadkowania sobie bliskiego sasiedztwa. Mówił o tym wczoraj minister sybiha, który stwierdził coś w stylu…” podmiotowość Ukrainy rośnie i Polska musi się z tym liczyć”. Ukraińcy udanie bombardują Moskwę, więc poczuli się “mocarstwem”, które może sobie pozwolić na więcej….chamstwa i bezczelności ???? w stosunku do “strachliwe i słabej” Polski.
Pomijam tu oczywiste fakty, których ten rosyjskojęzyczny ćpun nie zauważa, że cała ta “ukraina” , jest tak naprawdę terytorium dramatycznie ZRUSYFIKOWANYM, gdzie do niedawna tzw. język ukraiński był powszechny tylko na Zachodniej Ukrainie. Stąd też oczywiste roszczenia imperialistów z Kremla, żeby ten cały ROSYJSKOJĘZYCZNY “naród” zagonić do ruskiej obory. W Polsce żadnych Rosjan, ani bydła rosyjskojęzycznego NIE MA. Byłby dramatyczny deficyt kolaborantów “ruskiego mira”, stąd jakieś próby militarne podporzadkowania Polski przez Rosję, sa tak naprawdę absurdalnie nieracjonalne i bezsensowne. Pomijając oczywisty fakt, ze Rosja w tej wojnie z Ukrainą, pokazała dramatyczną słabość i niemoc. Wystarczyło kilkadziesiąt miliardów euro kroplówki z Europy, żeby ukraińscy “najemnicy” zatrzymali “rosyjskie mocarstwo” na Wschodzie Dzikich Pól.
Niestety, w Polsce świadomość obecnych elit rządzących jest na poziomie dzieci z przedszkola i jej syntezą mógłby być żałosny skrzek marszałek senatu, do delegacji ukraińskiej…”ale pamiętajcie, że Polska jest waszym ambasadorem w europie”
LT
20 czerwca 2026 o 21:30Przez wiele lat mieszkałem w otoczeniu ludzi,którym wymordowano najbliższych z bestialstwem jakiego nigdy nie było w historii gatunku ludzkiego.
Przeto proszę Redakcje, aby nie umieszczała już więcej komentarzy gloryfikujących Banderę i jego bandytów.
Dbajmy o wzajemny szacunek.