
Aleksander Łukaszenka. Fot. Maksim Grigoriew/TASS
Prezydent Ukrainy postawił ultimatum: Białoruś ma usunąć z granicy z Ukrainą rosyjski sprzęt, który pozwala ostrzeliwać ludność ukraińską. „W przeciwnym razie my to zrobimy” – zapowiedział.
Wołodymyr Zełenski dał Łukaszence tydzień na zdemontowanie ze swojego terytorium rosyjskich stacji przekaźnikowych wzdłuż granicy, które służą do koordynowania ataków dronowych na północne obwody Ukrainy.
Ostrzegł, że w przypadku braku reakcji, ukraińskie siły “zrobią to samodzielnie i już bez ostrzeżenia”. I zapewne Zełenski to rzeczywiście zrobi. Ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Co na to Aleksander Łukaszenka? On doskonale rozumie, że jeśli Ukraina zaatakuje rosyjskie stacje przekaźnikowe na granicy białorusko-ukraińskiej, nie będzie w stanie odeprzeć tego ataku – ocenił analityk wojskowy Aleksiej Hetman. Zaznaczył, że będzie to miało poważne konsekwencje dla Białorusi.
Hetman przypomniał na antenie radia NV, że zgodnie z prawem międzynarodowym i rezolucjami ONZ Ukraina, która jest w stanie wojny z Rosją, może atakować cele wojskowe na terytorium agresora lub w dowolnym miejscu, w którym się one znajdują, jeśli są one wykorzystane do ataku.
“Łukaszenka będzie próbował się z tego wykręcić. Został zaszachowany, jest w bardzo trudnej sytuacji. Nie może odmówić usunięcia rosyjskiej broni – bo rozumie, że będzie uderzenie. Ale Putinowi musi też powtarzać, że są najlepszymi przyjaciółmi. Ciekawe, jak sobie z tym poradzi. Jest mistrzem w takiej grze” – zauważył Hetman.
Nie wiadomo, czy jeśli Zełenski zareaguje, Ukraina poprzestanie na przekaźnikach. Celem może być bowiem także np. rafineria w Mozyrzu, dostarczająca Rosji paliwo.
Białoruski system jest stabilny tylko pozornie – dopóki nie zostanie poddany realnej presji. Ewentualne działania Ukrainy mogłyby ujawnić słabość Mińska, a Kreml nie dysponuje już środkami, by skutecznie wesprzeć swojego sojusznika – ocenia ekspert.




1 komentarz
LT
21 czerwca 2026 o 01:47Ukraińki dron uderzył w białoruski autobus przewożący dzieci na terenie Rosji
Jedna osoba dorosła zginęła, a ośmoro dzieci zostało rannych.
Białoruś zapowiedziała odwet.