
Fot: t.me//Ukraine_365News
Wieczorem 1 sierpnia na południu okupowanego Krymu w Bałakławie (część Sewastopola) doszło do potężnej eksplozji. Ukraińcy zaatakowali dronami duży arsenał Floty Czarnomorskiej Sił Zbrojnych Rosji, informuje dialog.ua.
Okupant Michaił Razwozżajew, mianowany przez Kreml „gubernatorem” Sewastopola, potwierdził informację o wybuchu w Telegramie.
Zapewnia, że rosyjskie lotnictwo rzekomo zestrzeliło drona w pobliżu wsi Kara-Koba, co spowodowało zapalenie się trawy i krzewów.
Jednak z relacji naocznych świadków i nagrań z miejsca zdarzenia można sądzić, że sytuacja jest znacznie poważniejsza.
Nad miejscem uderzenia uniósł się ogromny „grzyb” dymu, co pośrednio wskazuje, że trafiono magazyn z zaopatrzeniem wojskowym.
Ukraiński dziennikarz wojskowy Andrij Tsaplienka pisze, że atak dotknął 4 składy wojskowe okupantów i CHP.
Według wstępnych informacji trafiona została jednostka wojskowa nr 63876-Р, na której terytorium znajduje się największy arsenał 758. centrum logistycznego Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej.
W ostatnich tygodniach Ukraińcy zaktywizowali ataki naobiekty wojskowe Federacji Rosyjskiej na terytorium okupowanego Krymu. SZU uderzają w magazyny, składy ropy i mosty armii rosyjskiej, aby osłabić obronę Frontu Południowego przed jego przełamaniem podczas kontrofensywy. Rosyjski system obrony powietrznej, jak się okazało, nie jest w stanie skutecznie przeciwdziałać tym atakom.
Jak pisze RBC-Ukraina, kontrofensywa Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU) nasiliła się na południu, a biorąc pod uwagę uderzenia na rosyjskie tyły na Krymie, kierunek ten wydaje się priorytetowy.



