
Fot: facebook.com/GeneralStaff.ua
Próby wzmocnienia obrony przez rosyjskich okupantów na kierunku południowym wskazują, że przygotowują się oni do ofensywy Sił Zbrojnych Ukrainy i sugerują, że mogą nie być w stanie utrzymać kontroli nad tym terytorium, powiedział w rozmowie z Espreso.TV ekspert wojskowy, pułkownik rezerwy Sił Zbrojnych Ukrainy Petro Czernik.
Pułkownik SZU wyjaśnił także, że warunki operacyjne, w jakich wkrótce znajdzie się Bachmut, spowodują upadek frontu.
Ekspert wojskowy zapowiedział ważne wydarzenia na froncie południowym: „Wyjaśnijmy wreszcie, co się naprawdę dzieje. Rosjanie zaczęli zdawać sobie sprawę, że przyczółek południowy może się zawalić i będą musieli wykonać „gest dobrej woli”.
Co o tym świadczy? Głównym argumentem za tym jest fakt, że bardzo mocno i realnie wzmacniają oni przesmyk Perekopski i budują tam bardzo poważne linie obronne. Gdyby wiedzieli, że utrzymają południowy przyczółek, nie zrobiliby tego, ponieważ istnieją już problemy niedoboru zasobów. Zadanie minimum, w ich rozumieniu, to wciąż dotarcie do granic administracyjnych obwodów donieckiego i ługańskiego: nie zrezygnują z tej strategicznej idei.
Piotr Czernik wyjaśniał, w jakich warunkach może nastąpić załamanie frontu: „Drugi punkt analizy: zajęli Bachmuta, zamienili go w gruzy, ale dalej nie mogą się posunąć. Bachmut ma znaczenie polityczne, Putin nagrodził tam część swoich podbohaterów, więc nie mogą się stamtąd wydostać. Powoli, ale zmierzamy w stronę operacyjnego okrążenia tego strategicznego punktu. Gdy to nastąpi, może nastąpić pierwszy kaskadowy upadek frontu, ten prawdziwy.”



Dodaj swój komentarz