
Screenshot
W przededniu wizyty Aleksandra Łukaszenki w Rosji, prokremlowski kanał Telegram „Eż” opublikował nagranie wideo rzekomo podsłuchanej rozmowy ministra spraw zagranicznych Białorusi Maksima Ryżankowa.
Na opublikowanym materiale widać mężczyznę siedzącego na tylnym siedzeniu samochodu i rozmawiającego przez telefon komórkowy. Nagranie jest czarno-białe i niskiej jakości, a ścieżki audio i wideo nie są ze sobą zsynchronizowane, co budzi wątpliwości co do jego autentyczności.
Mężczyzna przedstawiany jako szef białoruskiego MSZ mówi, że planowana umowa z amerykańskim inwestorem pozostaje pod osobistym nadzorem „Perszego” – określenia powszechnie odnoszącego się do Aleksandra Łukaszenki.
Według treści rozmowy transakcja ma „otworzyć drzwi” dla Białorusi, a jej wartość „nie ma znaczenia”, ponieważ wszelkie koszty mają zostać rzekomo „zrekompensowane kosztem sąsiadów”. Wypowiedź tę można interpretować jako aluzję do spekulacji o możliwej sprzedaży Zakładów Górniczo-Przetwórczych Potasu w Niżynie amerykańskim inwestorom w ramach szerszego porozumienia z administracją Donalda Trumpa.
Warto zauważyć, że nagranie pojawiło się w przededniu wizyty Łukaszenki w Rosji.
26 czerwca dyktatorzy Rosji i Białorusi prowadzili rozmowy w rezydencji Putina na Wałdaju, poinformował rzecznik prasowy rosyjskiego przywódcy Dmitrij Pieskow.
„Mogą je kontynuować w sobotę, jeśli <…> uznają to za konieczne” – powiedział (cytat za RIA Novosti).
Łukaszenka ogłosił wczoraj podczas spotkania z gubernatorem obwodu moskiewskiego Andriejem Worobjowem i ambasadorem Rosji na Białorusi Borysem Gryzłowem, że spotkał się z przedstawicielami ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Zapewnił, że strony potwierdziły niedopuszczalność wciągania Mińska w konflikt rosyjsko-ukraiński.



Dodaj swój komentarz