Ostatni spór dotyczący niewysłania przez Unię Europejską w terminie miliona pocisków artyleryjskich na Ukrainę jest dowodem głębszego rozłamu między Europą Zachodnią i Wschodnią.
Takie wnioski wysuwa agencja Bloomberg po rozmowach z europejskimi urzędnikami,którzy uważają, że jeśli Rosja wygra wojnę na Ukrainie, „nie zostanie to wybaczone Europie Zachodniej” i straci ona zaufanie, a cały projekt integracji europejskiej może być zagrożony.
Jednym z powodów jest kategoryczne stanowisko kilku krajów Europy Zachodniej w kwestii poszukiwaniu źródeł pocisków artyleryjskich dla Ukrainy. Francja głośno nalegała, aby powiązane inwestycje pozostały wyłącznie w UE, co już staje się dużym problemem.
Dodatkowo Cypr i Grecja ze względów geopolitycznych sprzeciwiają się zakupowi pocisków z Turcji. Państwa Europy Wschodniej widzą jedno, że „Zachód zdaje się nie rozumieć powagi sytuacji” – stwierdziła jedna z osób.
Jeden z europejskich urzędników powiedział, że jeśli Rosja wygra, jego kraj nie będzie już kupować broni od Francji, lecz zamiast tego rozwinie partnerstwa obronne ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią i Ukrainą, ponieważ są one bardziej niezawodnymi sojusznikami.
Państwa Europy Wschodniej mają także roszczenia wobec Niemiec. Choć nominalnie jest jednym z największych darczyńców pomocy wojskowej i finansowej dla Ukrainy, stanowisko władz niemieckich w sprawie dostaw rakiet dalekiego zasięgu Taurus irytuje stolice na wschód od Berlina.
Brak zaufania Europy Wschodniej do Europy Zachodniej jest także widoczny w poszukiwaniach nowego Sekretarza Generalnego NATO. Choć większość jej członków popiera kandydaturę Marka Rutte, jego brak komunikacji z państwami Europy Wschodniej przesądził o nominacji prezydenta Rumunii Klausa Iohannisa.
Portal Europejska Prawda przypomina, że poparcie dla Ukrainy wśród Europejczyków pozostaje szerokie, ale prawie dwa lata po inwazji na pełną skalę tylko 10% uważa, że może ona pokonać Rosję.
ba za eurointegration.com.ua


