Sztab separatystów twierdzi, że wśród poległych ukraińskich obrońców lotniska w Doniecku byli zagraniczni najemnicy. Mają o tym świadczyć rzeczy osobiste znalezione przy zabitych – podaje RIA Novosti.
Według wiceszefa sztabu separatystów Eduarda Basurina, na lotnisku poddało się 44 żołnierzy ukraińskich. Zabitych było 597-miu.
Strona ukraińska zaprzecza tym doniesieniom. Według niej, wojsko ukraińskie nadal kontroluje część lotniska i trwają tam zażarte walki. W ciągu ostatniej doby zginęło w nich 6-ciu ukraińskich żołnierzy, a 16 trafiło do niewoli. Łącznie przebywa w niej obecnie 20 obrońców lotniska. Interfax-Ukraina podaje, że trwają rozmowy o ich uwolnieniu.
Przypomnijmy, że po 242 dniach obrony, w wyniku zmasowanego ostrzału runęła część stropu terminalu. Było wielu zabitych i rannych. Ukraiński batalion “Azow” poinformował o wycofaniu się z terminalu, pod gruzami którego mogą być jeszcze żywi ludzie.
Wielu obserwatorów uważa, że zdobycie przez separatystów lotniska, którego obrona miała dla Ukraińców psychologiczne znaczenie, niczym dla Polaków Westerplatte w 1939 roku, może nieść poważne konsekwencje polityczne dla prezydenta Petro Poroszenki.
A tak wyglądają obecnie ruiny lotniska sfilmowane z ukraińskiego drona:
https://www.youtube.com/watch?x-yt-ts=1421828030&v=2kV_b1bIUGM&x-yt-cl=84411374#t=43
Kresy24.pl



