Plaga szarańczy, która pojawiła się w Rosji w maju, siejąc spustoszenie na polach uprawnych Dagestanu, w Kraju Stawropolskim i Kałmucji, błyskawicznie się rozprzestrzenia. Insekty opanowały kurort Soczi.
Specjaliści nie potrafią na razie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego szarańcza przemieściła się na wybrzeże Morza Czarnego, jak będzie się zachowywać w subtropikalnych, teoretycznie niesprzyjających warunkach klimatycznych oraz jak z nią w Soczi walczyć. Substancji chemicznych, których zezwolono używać dla ochrony pól w regionach, gdzie zaatakowała pierwotnie, nie można zastosować w warunkach miejskich.
Władze lokalne wezwały mieszkańców do współpracy w walce z insektami. Apelują, aby wieczorami, kiedy szarańcza jest mniej aktywna, ludzie wychodzili na ulice w kaloszah i… deptali zarazę.
Mimo heroicznych obywatelskich prób tępienia szkodników “fizycznie”, jest ich jednak w Soczi oraz więcej. Zagrażają unikalnym kompleksom roślinnym tutejszych parków i ogrodów, które zajmują 80% powierzchni całego kurortu. Zniknąć może ponad 3000 gatunków i różnych form roślinności.
Ostatnia plaga szarańczy nawiedziła Rosję w lipcu ubiegłego roku i objęła 100 tysięcy hektarów pól uprawnych w 20 regionach. Kilka miesięcy wcześniej pojawiła się na Uralu i na Syberii, za każdym razem rujnując uprawy na kilkuset tysiącach hektarów pól.
https://www.youtube.com/watch?v=WRfWSGBPJ5k
https://www.youtube.com/watch?v=kFxRf1iZ_8A
Kresy24.pl
