Szefowa białoruskiego „państwa” na uchodźstwie Iwonka Surwiłła zaapelował do prezydenta Ukrainy o nadanie tytułu Bohatera Ukrainy poległemu na Majdanie Białorusinowi Michaiłowi Żyznieuskiemu. Problem w tym, że byłoby to wbrew ukraińskim przepisom prawa.
Nadanie tytułu bohatera Ukrainy Białorusinowi, który jako jeden z pierwszych zginął w Kijowie od kuli snajpera, byłoby historycznym precedensem. Zgodnie z ustawodawstwem Ukrainy, tytuł ten może być nadany wyłącznie obywatelowi tego kraju. Gdyby ukraińskie obywatelstwo nadano Białorusinowi pośmiertnie, wraz z setkami Ukraińców z Niebiańskiej Sotni, Żyznieuski zostałby uhonorowany tytułem Bohaterem Ukrainy.
Nasza Niwa zaznacza, że nigdy wcześniej podobna sytuacja nie miała miejsca.
Iwonka Surwiłła przypomniała prezydentowi Poroszence jego niedawna wizytę w Kanadzie, gdy witała go pod tamtejszym parlamentem: „W swoim wystąpieniu mówiłam o solidarności narodów świata z Ukraińcami”.
Największą cenę za tę solidarność zapłacił Michaił Żyzniewuski – przypomina Surwiłła.
„Krew, którą przelał na Majdanie Białorusin Michaił Żyznieuski – jest tego samego koloru, co krew obywateli Ukrainy” – napisała Przewodnicząca Rady Białoruskiej Republiki Ludowej na uchodźstwie.
21 listopada w rocznicę rozpoczęcia Euromajdanu, prezydent Petro Poroszenka nadał tytuł Bohaterów Ukrainy, bohaterom Niebiańskiej Sotni. Nazwiska Żyznieuskiego, tak jak dwóch innych poległych na Majdanie Gruzinów, na liście nie ma.
25 – letni Michaił Żyznieuski zginął 22 stycznia tego roku jako jeden z pierwszych, na ulicy Hruszewskiego w Kijowie.
Urodził się w Homlu, mieszkał w Biłej Cerkwi niedaleko Kijowa. Na Majdanie stał pod białoruską – biało-czerwono – białą, i ukraińską flagą.
Kresy24.pl/nn.by
