
Fot: Pul Pierwogo
Budując dobrosąsiedzkie stosunki z sąsiadami, Polską, Ukrainą i Litwą, nasz kraj nie może polegać na przywództwie tych państw, mówi sekretarz ds. naukowych Narodowej Akademii Nauk Białorusi Wasilij Hurskij w rozmowei z rządową agencją BELTA.
Prezydent naszego kraju nie raz w swoim przemówieniu do przywódców nie tylko Ukrainy, ale także Polski i krajów bałtyckich mówił, że sąsiadów się nie wybiera. Dlatego prędzej czy później, czy oni tego chcą, czy nie, będziemy musieli znaleźć wspólny język, zawrzeć pokój i zbudować relacje. Innych sąsiadów nie ma i nie będzie. Tak czy inaczej do tego dojdziemy, – powiedział Wasilij Hurskij.
Sekretarz ds. nauki zauważył, że trudno przewidzieć, kiedy to nastąpi.
Im dłużej będzie trwała ta konfrontacja, tym większe będą straty dla gospodarek naszych krajów i dla obywateli. Mam na myśli nie tylko Ukrainę, ale także Polskę i Litwę, – dodał.
Zdaniem Wasilija Hurskiego do budowania przyjaznych stosunków potrzebne są przede wszystkim chęci narodów naszych sąsiadów.
Moim zdaniem nie można już liczyć na przywództwo tych krajów. Wszystko jest tam zbyt powiązane z ich osobistymi interesami gospodarczymi. Dlatego trzeba liczyć na samoświadomość narodu. Tak więc, kiedy naród Ukrainy i Polski przypomni sobie, że jesteśmy jedną rodziną, że jesteśmy narodami słowiańskimi, że lepiej być razem, wtedy nastąpi pojednanie. I myślę, że tak się na pewno stanie, – konstatował.
ba za belta.by


